Wycieczka przed dłuższą jazdą w Bieszczady:) Do Sokołowa Młp. okrężną drogą. Asia zasuwa z nowymi pedałami...hmmm co oni w niej widzą:p SPD poszły do pudła Pomyślałem kiedyś by bryknąć się przez las ale nie myślałem ze będzie taki piach. Masakra ma opony trekingowe slicki:/ ale dawała rade dzielnie:) Takie coś:
Kościół w Medyni Gł. który jest widoczny z Rzeszowa: Dojeżdżamy do centrum Sokołowa Już! Siedzę jak ta sierota:p Lody mniam:D 3.50zł Wszędzie są inne ale najlepsze w łancucie wg mnie Asi jest zimno...Ehh te jej oczka:D Potem czekało nas 15km w piachu po lesie... Po piachu Głogów Młp.
Trasa Rzeszów-Bratkowice-Kolbuszowa (w skrócie) Wyjechaliśmy po 8, Asia dawała czadu:) Pierwszy postój i Śnikiers... Potem jazda dalej... i dalej... Aż naszym oczom ukazała sie Kolbuszowa z oddali:) Potem zapytałem tubylczynie gdzie jechać, odpowiedziała z przerażeniem: O Boże! na rondo i w prawo aż do studni! hehe No i jedziemy na małe rondo... ...i w prawo i dojechaliśmy tutaj: Pan sie opalał w cieniu:D Nil jest bardzo dłuuugii:D