A mogłem się urodzić gdzieś w Indiach, Afryce albo Korei płn...
Wtorek, 26 lutego 2013
· Komentarze(4)
I dlatego cieszę się, że urodziłem się tutaj :)
Nasz kraj ma coś w sobie. Może gdybym miał więcej pieniędzy i innych dóbr, to nie chciałbym pokazać sobie na przekór, że chcę się męczyć, chce jeździć i robić to co robię. I mogę to zrobić:) Nie jestem z tych, którzy przepadają za rzeczami materialnymi. Tak na prawdę, to każdy potrzebuje człowieka by być szczęśliwy i ludzie ci, mogą być nawet bez ubrań... wtedy człowiek jest jeszcze szczęśliwszy :D (ubrania to rzecz materialna, albo materiałowa ;))
Jadąc przez wsie, śnieg odsłonił zadziwiajacą ilość butelek z wódy i innych napojów do "spożywania". Widać czym interesują się ludzie na wsiach, zresztą w miastach tez.
Śmieszy mnie określenie "spożywanie alkoholu". Tak jakby ten alkohol to był jakiś pokarm boski, jakaś ambrozja albo opłatek jakiś. W wielu przypadkach to jest po prostu chlanie alkoholu bez umiaru. I taki policjant spisuje kierowce i pisze w protokole "spożywał", a o wiele bardziej dosadnie wyglądało by "chlał":D
Na powrocie miałem wiatr w twarz. Ogólnie rower idzie jak burza. Dawno nie jechałem 4-ką, więc się wybrałem. Tiry napierniczały, ale raz udało mi się nawet podczepić i zasuwałem sobie na młynku 44x11, ale odpuściłem, bo musiałem skręcić w lewo na Iwierzyce.
Czym wyżej tym więcej śniegu. Teraz nie ma już mowy o przyjemnej jeździe w terenie. Samo błoto. Chyba że założę sobie smoke i darta i pocisnę fullem, ale nie ma z kim...
Nasz kraj ma coś w sobie. Może gdybym miał więcej pieniędzy i innych dóbr, to nie chciałbym pokazać sobie na przekór, że chcę się męczyć, chce jeździć i robić to co robię. I mogę to zrobić:) Nie jestem z tych, którzy przepadają za rzeczami materialnymi. Tak na prawdę, to każdy potrzebuje człowieka by być szczęśliwy i ludzie ci, mogą być nawet bez ubrań... wtedy człowiek jest jeszcze szczęśliwszy :D (ubrania to rzecz materialna, albo materiałowa ;))
Jadąc przez wsie, śnieg odsłonił zadziwiajacą ilość butelek z wódy i innych napojów do "spożywania". Widać czym interesują się ludzie na wsiach, zresztą w miastach tez.
Śmieszy mnie określenie "spożywanie alkoholu". Tak jakby ten alkohol to był jakiś pokarm boski, jakaś ambrozja albo opłatek jakiś. W wielu przypadkach to jest po prostu chlanie alkoholu bez umiaru. I taki policjant spisuje kierowce i pisze w protokole "spożywał", a o wiele bardziej dosadnie wyglądało by "chlał":D
Na powrocie miałem wiatr w twarz. Ogólnie rower idzie jak burza. Dawno nie jechałem 4-ką, więc się wybrałem. Tiry napierniczały, ale raz udało mi się nawet podczepić i zasuwałem sobie na młynku 44x11, ale odpuściłem, bo musiałem skręcić w lewo na Iwierzyce.
Czym wyżej tym więcej śniegu. Teraz nie ma już mowy o przyjemnej jeździe w terenie. Samo błoto. Chyba że założę sobie smoke i darta i pocisnę fullem, ale nie ma z kim...













