Syf na Sołonce, ale za to miałem pałera i wszystkie ścianki bez młynkowania. Niestety przed Wilczym zawróciłem i wróciłem pokrętnymi ścieżkami byle w terenie. Ścieżka na DH Babica już zryta przez dziki i zarosnięta. Smuteczek.
Kupiłem sobie szlifierkę do kradzieży rowerów hyhy... Za 30zł, a akurat akumulatory z wkrętarki pasowały, więc mam. Się przyda się.
Porobione kilka 50-tek parę dni z rzędu. W sumie to od ostatniego wpisu zrobiłem ich całkiem sporo. Nie śpię i jeżdżę. Niestety start zazwyczaj po 21, bo wtedy mogę.