Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2008

Dystans całkowity:831.56 km (w terenie 48.70 km; 5.86%)
Czas w ruchu:40:01
Średnia prędkość:20.78 km/h
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:55.44 km i 2h 40m
Więcej statystyk

Stała trasa:) Od Miłocina

Środa, 30 kwietnia 2008 · Komentarze(4)
Kategoria Po zmroku
Stała trasa:) Od Miłocina po Zalesie:)
Super się dzisiaj jechało, chyba dlatego że zmieniłem trochę kąt nachylenia się względem kierownicy i siodełko podniosłem.

Jazda służbowa w różnych

Poniedziałek, 28 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
Jazda służbowa w różnych ważnych sprawach, tzn. do pracy, do Misi, na zakupy, dla relaksu:) tak sie uzbierało.

Wycieczka z Robertem Gtw:)Pozdrowienia

Niedziela, 27 kwietnia 2008 · Komentarze(1)
Kategoria Moje zdjęcia
Wycieczka z Robertem Gtw:)Pozdrowienia dla napotkanych bikerów którzy robili sobie zdjęcia:D
Rzeszów-Kielnarowa-Straszydle-Lubenia-Siedliska-Budziwój-Rzeszów.

Zdjęć nie ma, bo nie posiadamy takowego sprzętu :p


Wypad na zapowiedzianą na forum

Czwartek, 24 kwietnia 2008 · Komentarze(6)
Wypad na zapowiedzianą na forum wyprawę :)
Z Robertem gtw i innymi kumplami:D w sumie 5 osób
Trasa:
Rzeszów-kielanówka-Niechobrz-Błędowa Zgłobieńska-Trzciana-Bratkowice-Dębry-Krzywa-Czarna Sędziszowska-Kupno-Widełka-Zacinki-Wysoka Głogowska-Bratkowice-Rudna Wilka-Rudna mała-Miłocin-Zaczernie-Nowa wieś-Trzebownisko-Załęże-Rzeszów:)
EKIPA:

Pozostała ucieczka:)

Dróżka:




Byłoby więcej ale zapomnieliśmy że mamy aparat:p
Trasa pagórkowata w 1/3 a potem już po płaskim i kilka km przez las.


Zdjęcia wkrótce

Powolne kręcenie się po Rzeszowie

Środa, 23 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
Powolne kręcenie się po Rzeszowie w celu sprawdzenia sprawności całego układu napędowego;D
Śmiga pięknie jak za dawnych miesięcy:p kaseta Deore nie wykazuje prawie zużycia tak samo jak łańcuch:)
Bawiłem się szmatką benzyną i smarem 4 godziny żeby rower jakoś wyglądał.
Po wszystkim pojechałem do Asi skonsultować sprawę z zakupem kompa.

Szosowo ale niedługo będzie terenowo

Wtorek, 22 kwietnia 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Moje zdjęcia
Szosowo ale niedługo będzie terenowo jak obczaimy wszystkie laski pod Rzeszowem:D ...nooo te laski leśne :p

Wcześniej nabiłem kilometry na wieś i do mojej Asi stąd te 70 a nie 35...zresztą mapka jest sporządzona poglądowo bo nie ma na niej mniejszych dróg.
Wyjazd z Robertem gtw , zabawa niezła bo po góreczkach śmigaliśmy:)

Odreagować po tym całym tygodniu:)

Sobota, 19 kwietnia 2008 · Komentarze(2)
Odreagować po tym całym tygodniu:) a wczoraj ledwo żyłem. Dzisiaj pobudka o 6 rano po czym śniadanko i na rowerek w okolice Rzeszowa (stała trasa) i nie chce mi sie pisać:p

Rzeszów-Kielanówka-Niechobrz-Wola Zgłobieńska-Trzciana-Bratkowice-Rudna wlk. i mała-Miłocin-Zaczernie-Nowa

Czwartek, 17 kwietnia 2008 · Komentarze(2)
Rzeszów-Kielanówka-Niechobrz-Wola Zgłobieńska-Trzciana-Bratkowice-Rudna wlk. i mała-Miłocin-Zaczernie-Nowa Wieś-Załęże-Rzeszów

Niezła jazda z Robertem Gtw z bikeforum:) plus małe odcinki po miescie w celu załatwienia rożnych spraw i do Asi:*

Pojechaliśmy pojeździć w celu rozpoznania terenów dawno już nie uczęszczanych przeze mnie w dzień.
Pogoda sprzyjała, chociaż rano było jeszcze trochę chmur to około 13 już było słonecznie.

Co prawda miałem nie wpisywać

Wtorek, 15 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
Co prawda miałem nie wpisywać takich badziewnych przejazdów poniżej 10km, ale metr do metra i będzie tysiączek:)

Wypad do Asi w deszczyku małym, a powrót w deszczyku większym który ustał gdzieś w 70% trasy (tej badziewnej:p)

Wypad do Łańcuta z Wielkim

Poniedziałek, 14 kwietnia 2008 · Komentarze(0)
Wypad do Łańcuta z Wielkim Cieciem Głazem:)
Najpierw kręcenie sie po mieście i do Asi na rozgrzewkę.
Po powrocie od Asi pojechałem do domu i zabrałem trochę soku pomarańczowego zmieszanego z colą. Głazu obawiał sie burzy która włąsnie przeszła na miastem, ale potem sie rozpogodziło.
Jechaliśmy główną E4 na Łańcut bo jakoś bocznymi nam sie nie chciało:p
Po 10km zauważyłem ze łańcuch Głazu coś faluje dziwacznie, po zatrzymaniu okazało sie że sie rozkuł. Miałem na szczęście skuwacz i szybko załatwiliśmy sprawę.
Głazu nie zabrał spodni a w dolinkach było trochę zimno.
Wpadliśmy do Jego ukochanej Madzi:)

Najlepsze było to że Głazu nie ma przerzutki przedniej i łańcuch lata sobie po korbie jak chce:) tak ze czasem trzeba było ręcznie go nakładać na większą zębatkę:D
Spowrotem zasuwało nam sie miło i nawet szybko.