Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2010

Dystans całkowity:695.96 km (w terenie 143.00 km; 20.55%)
Czas w ruchu:13:12
Średnia prędkość:18.84 km/h
Maksymalna prędkość:60.00 km/h
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:58.00 km i 3h 18m
Więcej statystyk

Jura - Szlak Orlich Gniazd - dzień 1

Piątek, 30 kwietnia 2010 · Komentarze(4)
No i nareszcie:)

Wyjechaliśmy o 6.30 z dworca do Krakowa. Jechaliśmy nowym wagonem TLK, gdzie czuliśmy sie jak w Star Treku hehe, bo drzwi były na guzik i jakieś wyświetlacze pod sufitem...

Po przyjeździe, spotkaliśmy Tankiana który poprowadził nas przez Kraków na szlak, ale przed tym próbowaliśmy wszyscy znaleźć mapę szlaku i jakiś bar mleczny. Mapę w końcu kupiliśmy na ulicy Jagiellońskiej w sklepie podróżnika.

Chicken22222, RobertGTW i Tankian

Nasze osły terenowe;)


Wyjazd na trasę:


Robert już od początku szuka dropsa:p a znalazł go na dnie sakwy:


Pogoda była piękna tego dnia i jak sie okazało, to niestety tylko tego jedynego dnia...




Skałki były czasem ogromne...




Wielka maczuga:




Było ciepło jak widać:D



Po kilkunastu kilometrach pogubiliśmy sie na trasie i po raz kolejny potrzebna była nam pomiętolona mapa:


W Olkuszu zjedliśmy dość fajny i tani obiad (14zł) Składał się z dwóch dań + deser + kawa lub herbata:


Po obiedzie zaczęło sie nerwowe poszukiwanie pola namiotowego, którego ostatecznie nie znaleźliśmy, ale pewien facet pozwolił nam sie rozbić na ogródku.
Było coraz ciemniej...



Spaliśmy w namiotach dwuosobowych. Ja niestety nie wziąłem śpiwora... Lepiej nie pytać jak było;)
Dziadek który nas ugościł, wypił kilka piw i opowiadał nam "ciekawe" historie o przyjezdnych. W nocy wystrzelił z dowcipem o lesie i żydówce, ale nikt z nas nie wiedział o co chodziło:p

Dalszy ciąg mojej pseudorelacji w nowszym wpisie.

Odkrywanie szlaków terenowych z Guniamasterem

Sobota, 24 kwietnia 2010 · Komentarze(9)
Najlepszy wypad terenowy w tym roku:)
Dużo zjazdów i podjazdów, szutru kamieni i zaschniętego błota. Rower ładnie wszystko łykał:D
To zdjęcie mi sie najbardziej podoba:
[/url

[url=http://kundello.wrzuta.pl/sr/f/9gMILTgxrAk/panorama_6]


]
Pokazuje to co najpiękniejsze w tym sporcie.

Takie dróżki były rajem:)




Szkoda że na zdjęciach nie widać nigdy stromości podjazdów...




Gunia na rozstaju dróg;)

Tutaj był fajny długo zjazd, którego stromości tez nie widać:p


W lesie przywitały nas fajne koleiny na podjazdach:




Na Patrii nie było nikogo, oprócz zgrai dzieciaków z wycieczki szkolnej, w które mało co nie wjechalismy.

No i jeszcze Gunia:

I jest jazda:)


Jechaliśmy i co jakiś czas zahaczaliśmy i jakieś polne dróżki, które niestety doprowadzały nas do czyichś domów, aż wreszcie skręciliśmy na Wilczak i dalej trasą Micia, przez Błażową i dalej gdzieś na Kąkolówkę polami. Potem lasami na północ w stronę Patrii, bo mielismy nadzieję spotkać rowerowców spod wielkiej;) Niestety pojechali gdzie indziej.

Zjazdy były na prawdę szybkie i dość techniczne, bo było mnóstwo zachniętych kolein i dużych kamieni.

Nowy bagażnik i boczne trzymajki sakw;)

Piątek, 23 kwietnia 2010 · Komentarze(5)
Kategoria Moje zdjęcia

I wsporniki:

Dobra rzecz:) na wyjazd musiałem to kupić bo chociaż mój rower nie jest przystosowany do dalekiej jazdy, to można go dostosować w miarę potrzeb do dźwigania namiotu i całego sprzętu, do tego można ostrzej poszaleć bo zawieszka dba o ekwipunek:)

Trasa do Asi itd... kilka małych jazd po mieście

Osprzęt wycieczkowy zakupiony (jeszcze brakuje do całości)

Czwartek, 22 kwietnia 2010 · Komentarze(12)
Kategoria Moje zdjęcia
Kupiłem sobie pierwszy zestaw na majowy wyjazd. Nawet jeśli będzie padać, to jedziemy, nie ma bata.
W czasie deszczu pewnie założę to:

Spodnie i kurtka zupełnie nieprzemakalna w kolorach moro:D (na czołga jak znalazł hehe)

Spać będę w takim czymś:


Też dość dobrze nieprzemakalny, ale to sie okaże...

W tym roku nic nie pokrzyżuje nam planów na niezłą jazdę.
W przyszłym tygodniu szef da mi wypłatę i wtedy mam zamiar kupić jakiś lepszy bagażnik na sztycę i wtedy jazda:)

Taka jazda w terenie, frirajd/enduro

Niedziela, 18 kwietnia 2010 · Komentarze(8)
Kategoria Moje zdjęcia
Pojechałem w stronę Czudca, potem po Rezerwacie Wielki Las. Oto Wyniki:) :
















Dzisiaj był już pałer, ale czasu troszkę mało i nie było z kim pojeździć. Towarzyszył mi za to Ijahman, Cała góra barwinków i mieszanka Chilloutowa.

Czas jazdy i dokładny dystans wycieczek naprawię gdy dorwę licznik.

Robota sie zaczęła...

Środa, 7 kwietnia 2010 · Komentarze(8)
Kategoria Moje zdjęcia
Wczoraj w Tesco widzieliśmy nową linię ciekawych produktów rowerowych z pokroju Lidlowych sprzętów. Oto jeden z tych bajerów:
Może i śmieszne, ale to dzwonek z busolą:D przydatny gdy siądzie nam gps, a dzwonek jest z alu, więc pełny lans hehe
Mniej czasu na jazdę, ale za to coś kasiurki wpadnie bo w maju wyjazd. Trzeba też mieć kasę na części i inne rowerowe przyjemności;) W pracy robiliśmy dzisiaj poziomy kanalizacyjne. Robota ciężka, bo trzeba kopać, ale mi to lata, bo nie robię tam na stałe. Przynajmniej przypakuje trochę:P

Kopania trochę było, ale traktuję to jak trening ogólnorozwojowy;)