Najlepszy wypad terenowy w tym roku:) Dużo zjazdów i podjazdów, szutru kamieni i zaschniętego błota. Rower ładnie wszystko łykał:D To zdjęcie mi sie najbardziej podoba: [/url
Szkoda że na zdjęciach nie widać nigdy stromości podjazdów...
Gunia na rozstaju dróg;)
Tutaj był fajny długo zjazd, którego stromości tez nie widać:p
W lesie przywitały nas fajne koleiny na podjazdach:
Na Patrii nie było nikogo, oprócz zgrai dzieciaków z wycieczki szkolnej, w które mało co nie wjechalismy. No i jeszcze Gunia: I jest jazda:)
Jechaliśmy i co jakiś czas zahaczaliśmy i jakieś polne dróżki, które niestety doprowadzały nas do czyichś domów, aż wreszcie skręciliśmy na Wilczak i dalej trasą Micia, przez Błażową i dalej gdzieś na Kąkolówkę polami. Potem lasami na północ w stronę Patrii, bo mielismy nadzieję spotkać rowerowców spod wielkiej;) Niestety pojechali gdzie indziej.
Zjazdy były na prawdę szybkie i dość techniczne, bo było mnóstwo zachniętych kolein i dużych kamieni.
Komentarze (9)
Trasa elegancka. Trochę szutru, błota i pusty las. Nic tylko walczyć z terenem.