Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2009

Dystans całkowity:420.70 km (w terenie 55.00 km; 13.07%)
Czas w ruchu:20:22
Średnia prędkość:20.66 km/h
Liczba aktywności:9
Średnio na aktywność:46.74 km i 2h 15m
Więcej statystyk

Górki i zgubiony telefon (potem cudownie odnaleziony)

Sobota, 19 września 2009 · Komentarze(2)
Wyjechalismy spontanicznie z Bolo92 (Wojtkiem) na rowerek po okolicznych górkach. Jeździło sie super:) zawsze chciałem objechać tamte okolice i chyba zatoczymy niedługo większe koło.

[b]Mapka przejazdu
[/b]
Miedzyczasie zgubilem telefon obok ruin zamku, ale po długim poszukiwaniu odnaleźliśmy go z Wojtkiem.
Bolo świetnie to opisał, jak zawsze:)

Resztę powiedzą zdjęcia:

Leśne rzeczki © kundello21

Tam sie wpakowalismy...

Bolo pod wyciągiem © kundello21

Fajny podjazd, ale zjazd dziurawy.

Pagórki koło Czudca © kundello21


Las w Straszydlu © kundello21

Kryzys na 90tce i kopalnia w Bratkowicach:)

Środa, 16 września 2009 · Komentarze(7)
Karaiby?:D
karaiby? Nie, to kopalnia żwiru i piasku © kundello21


Nie wiem czemu tak strasznie źle mi sie jechało, już od dawna nie miałem takiego braku sił. Chyba dlatego że na trasie piłem tylko czystą wodę i nie miałem nic do jedzenia. Oczywiście!
Na początku ścigałem sie po drodze polnej z rowerzystą i samochodem. Wygrałem:) Potem już niestety asfalt bo zacząłem wątpić w sens jazdy w takim stanie, jednak miałem jeszcze nadzieje na poprawę. Niestety było coraz gorzej i jeszcze ten wiatr w twarz. Moje plany jazdy w samym terenie i odkrywanie nowych dróg polnych trafił szlag...jedyne co zobaczyłem i bardzo mi sie spodobało to kopalnia żwiru i piasku w Bratkowicach, zalew wielkości zalewu na Wisłoku, tyle że jest tam zakaz kąpieli, ale chyba w niektórych miejscach, super miejsce:) Piaszczysta droga. Muszę znaleźc śmiałka który będzie chciał całą trasę przjechać tylko drogami polnymi i w nieznane, chociaż z mapką...

Zalew kopalniany © kundello21


Ciekawa maszynka:
Maszyna do wydobywania i płukania piasku © kundello21


Piłem sobie wodę na postoju nad mostkiem i tak niefortunnie zakręciłem nakrętkę że wypadła mi z ręki i poleciała do wody...miałem prawie pełną butelkę 1.5l, ale na szczęście korek zatrzymał sie na jakimś kamieniu w wodzie;) Dopadłem go.

Pętelka Czudcowa obok Rzeszowa

Wtorek, 15 września 2009 · Komentarze(0)
Pętelka obok Czudca. Dość fajnie sie jechało. Muszę sobie wsadzić w mptrótkę jakieś reggae, bo fajnie sie bujać na rowerze hehe