Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2008

Dystans całkowity:643.49 km (w terenie 24.00 km; 3.73%)
Czas w ruchu:32:45
Średnia prędkość:19.65 km/h
Liczba aktywności:18
Średnio na aktywność:35.75 km i 1h 49m
Więcej statystyk

Jazda przy 39 stopniach:D

Środa, 29 października 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Po zmroku
Jazda przy 39 stopniach:D . Nie, nie jeździłem w Iraku czy gdzieś tam na południu:) tyle miałem gorączki na rowerze:/...a ja nie wiedziałem czemu mi tak ciepło, a potem zimno:(
Jutro nie pojeżdżę bo dzisiaj dobrze że miałem z wiatrem bo inaczej chyba opłacałoby się prowadzić niż jechać:/

Misia:*

Hehehehe:D wieczorna jazda po

Wtorek, 28 października 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Po zmroku
Hehehehe:D wieczorna jazda po mieście, ale wcześniej do Asi i po legitymację studencką:D:D
To by było na tyle...Miasto się rozbudowuje, ludzie się spieszą, samochody kopcą, rowerzyści jeżdżą bez światełek:/ za to muzyczka ładnie mi grała:D:D taka to muzyczka: Kyau vs. Albert - Here we are now cd1

Na wieś pod cholerny

Poniedziałek, 27 października 2008 · Komentarze(1)
Na wieś pod cholerny wiatr:/ ale potem powrót z wiatrem podkarpacką przy 50km/h:D i sie wyrównało hehe Czasami udawało mi sie nawet wyprzedzać samochody:D
Potem do Asi standardowo...

Marniutki zlepek kilometrów od czasu

Niedziela, 26 października 2008 · Komentarze(1)
Marniutki zlepek kilometrów od czasu ostatniego wpisu:( no nie ma kiedy sie ruszyć w dalszą droge:/ przynajmniej mogę zrobić minimum dziennie czyli te 7.6km na uczelnie.

Pokręciłem sie po miescie dawno nie

Wtorek, 21 października 2008 · Komentarze(2)
Pokręciłem sie po miescie dawno nie jeżdżonymi trasami. Wcześniej tzn kilka dni do Asi czyli jakieś połowa z tego dystansu. czasu brak na jeżdżenie niestety:/

Troszkę mokro i jestem ochlapany

Środa, 15 października 2008 · Komentarze(0)
Troszkę mokro i jestem ochlapany tym syfem drogowym:) Słocina itd... Potem Do Asi.

Jazda po Rzeszowie w celach

Wtorek, 14 października 2008 · Komentarze(1)
Jazda po Rzeszowie w celach służbowych:p to znaczy na polibudę i spowrotem:) Potem stała trasa Rzeszów -> Zaczernie -> Nowa Wieś -> Trzebownisko -> Rzeszów.
W drodze powrotnej zlało mnie wredne deszczysko ale miałem kurtkę przeciwdeszczową i tylko spodnie miałem przemoczone. Zresztą deszcz cały czas mnie ścigał. Pod koniec wstąpiłem do Asi:*