Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2011

Dystans całkowity:1516.00 km (w terenie 165.00 km; 10.88%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:25
Średnio na aktywność:60.64 km
Więcej statystyk

Jakby tu... co by tu i ile tego kurde się narobiło.

Wtorek, 25 października 2011 · Komentarze(5)
Kategoria Moje zdjęcia
No i mam w końcu neta, przyzwoitego, a przynajmniej całkiem darmowego i do tego mobilnego
Niestety nie pamiętam już gdzie jeździłem, wiem tylko jedno. Oba liczniki mają na koncie od ostatniego wpisu jakieś trylion dni temu, po parę km.
Jeden ma 1263km, a drugi prawie 500km.
No i pytanie, co tu teraz z tym fantem zrobić?

Nic nie wpisywałem, bo miałem robotę po prawie 12h, gdzie ledwo żyłem lub po prostu jedynym moim pragnieniem było jak najszybsze położenie się w łóżku. Obecnie zasiliłem rzeszę młodych, pięknych, dobrze wychowanych i wykształconych... bezrobotnych

Rower za to dostał prawie nowy napęd, czyli 3 nowe łańuchy jakże dobrze znanej wszystkim wietnamskiej firmie, która produkuje łańcuchy nawet do maszyn, czyli Yaban.
Do tego przybyły dwie kasety, zębatka SLX, nowa opona, klocki i kilka pierdół.
Nowym nabytkiem stał się też zapas izotonika na zimę (wiem, porąbało mnie ).
Zrobiłem też wymianę uszczelek w domainie. Hula teraz pięknie. Olej hydrauliczny za 60zł za litr też powinien być dobry, szczególnie że 2.5W. Oryginalny JCB (taki tylko mieli w robocie za darmola, to wziąłem )

Asi też zakupiłem oponki i różnego rodzaju pierdółki.

Na koniec pytanie dla odwiedzających: Jak mam wpisać te km, zapomniawszy gdzie byłem?


No to by było na tyle.