Kotań-Dębowiec
Niedziela, 21 września 2014
· Komentarze(0)
Kategoria Moje zdjęcia
Rano syf i zimno i pada ;)

Nie dało się jechać, bo samo błoto.
Od razu zaczynamy od podjazdu na Magurski Park Narodowy. Mgły i nic nie widać. Tutaj w sumie nie ma co opisywać.
W skrócie, pchanie w błocie i bardzo fajny zjazd po kamolcach jak w Beskidzie :).


Na dole słoneczko. Niestety godzina do planowanego przyjazdu, więc narzucamy tempo przez pola, a że z wiatrem, to ciśniemy jeszcze lepiej.


Z lewej strony idzie armagedon babki kiepskiej... znaczy się z południa ;)

Deszcz złapał nas dopiero w Dębowcu.
Nie dało się jechać, bo samo błoto.
Od razu zaczynamy od podjazdu na Magurski Park Narodowy. Mgły i nic nie widać. Tutaj w sumie nie ma co opisywać.
W skrócie, pchanie w błocie i bardzo fajny zjazd po kamolcach jak w Beskidzie :).
Na dole słoneczko. Niestety godzina do planowanego przyjazdu, więc narzucamy tempo przez pola, a że z wiatrem, to ciśniemy jeszcze lepiej.
Z lewej strony idzie armagedon babki kiepskiej... znaczy się z południa ;)
Deszcz złapał nas dopiero w Dębowcu.














