Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2008

Dystans całkowity:378.78 km (w terenie 48.94 km; 12.92%)
Czas w ruchu:20:45
Średnia prędkość:18.25 km/h
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:23.67 km i 1h 17m
Więcej statystyk

Na próbę z Moją Asią:)

Piątek, 29 lutego 2008 · Komentarze(0)
Na próbę z Moją Asią:) z basem na pleckach fajnie wyglądała na rowerze...
Po próbie do domu do Asi (coś tam sie działo...) i powrót do domu:)

Bez brzydkich skojarzeń:P

Jakieś COŚ... Wpadłem na korki

Czwartek, 28 lutego 2008 · Komentarze(0)
Jakieś COŚ... Wpadłem na korki do babki potem do Aniołka :* a po wyturlaniu sie hehe na dywanie pojechałem do domu...:D

Potem do Brata Głazuuu skonsultować sie co do ulotek:) bedę miał trening siłowy w sobotę po schodach, chyba to nawet lepsze od rowerka stacjonarnego.

ROLKI- z siostrą rowerem

Wtorek, 26 lutego 2008 · Komentarze(1)
ROLKI- z siostrą rowerem a Ona na rolkach, ja asekurowałem ją:) stąd vśr 10,7km/h.
Kolejny wypad miał być cudny.
Z Bratem Głazuuu wybraliśmy sie w okolice Słociny ale po 3 km padło odpadło:P kółeczko od deorki, ale na szczęście znalazł wszystko łącznie ze śrubkami:)
Pojechał do domu i robi generalny przegląd rowerka:) vśr = 10km/h z kawałkiem...

Trzeba było jakoś nadrobić wiec wróciłem do domu wziąłem Mp3 i poleciałem na wcześniej zaplanowaną trasę. Po drodze na ciemnym odcinku drogi sarna z jakieś 5m przede mną przeskoczyła mi przez jezdnię. Scyrałem sie, ale potem lepiej zapierniczałem z adrenalinką. vśr udało sie poprawić, ale kiszka i tak...hehe

Na korki z matmy i

Niedziela, 24 lutego 2008 · Komentarze(1)
Na korki z matmy i do mojej Asi:)
Po odszukaniu domu z pewnym numerem wpadłem do klatki aby przypiąć rowerek:) ale chyba zrobiłem sobie dziwną rzecz, bo w owym bloku mieszkają ludzie którzy mają po dwa samochody SUV w i na pewno nie zainteresował by ich mój rowerek o skromnym wyglądzie:P ale przezorny zawsze ubezpieczony...

Asiu :* :* Dla Ciebie

Troche po mieście po przyjeździe

Sobota, 23 lutego 2008 · Komentarze(0)
Troche po mieście po przyjeździe od Asi. Poszukiwałem ulicy a w zasadzie domu o pewnym numerze bo muszę jutro na korki jechać:/ i obliczyłem ile zajdzie mi tam dojść na piechotę chyba ze rowerem sie skusze jak jest gdzie zostawić.
Jak będzie powyżej 15 stopni to wybieram sie na 50 a potem setka:) itd...

takie coś, ale to połowa tego co przejechałem:

mapka wyjazdu

Dookoła miasta sam, a potem

Piątek, 22 lutego 2008 · Komentarze(1)
Dookoła miasta sam, a potem powtórka z Bratem:) Głazuuu:P
fajnie sie jeździło po grochu z kapustą:P prawie jak nitro...hehe

Do Asi a po spotkaniu

Środa, 20 lutego 2008 · Komentarze(0)
Do Asi a po spotkaniu (suuupper) jeszcze po mieście jeździłem:) ciasteczka czekoladowe dały czadu:D ale i tak jakoś czuje ze forma mi sie pogarsza:/. Muszę chyba zacząć jeździć częściej na dalekie wypady bo ostatnio nie zrobiłem nic większego niż 40km...
Łańcuch szykuje sie do czyszczenia i ogólnie rowerek:) jak na razie jeszcze na oponie przedniej da sie jechać ale jest już starta na maksa...
Bedzie Smart Sam Schwalbe taki jak na tył:)

Druga z bliźniaczych wycieczek

Poniedziałek, 18 lutego 2008 · Komentarze(0)
Druga z bliźniaczych wycieczek do mojej Asi:)
Dzisiaj już spuściłem trochę powietrza z przodu (do około 1,9atm) bo wczoraj podjeżdżałem nieźle:D

Pierwsza z bliźniaczych wyjazdów

Niedziela, 17 lutego 2008 · Komentarze(0)
Pierwsza z bliźniaczych wyjazdów do Asi (:*)
terenowo bo sniegowo i nieraz można sobie podjechać, a noski na pedałach są niewskazane:/

-10ºC 15km po śniegu;

Sobota, 16 lutego 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Po zmroku
-10ºC 15km po śniegu; godzina 19 z hakiem:), ręce zgrabiały po kilku km ale bardziej stopy w bezruchu. Hamulce zaczęły sie ślimaczyć i piszczeć, ale amortyzator działał bez zarzutu:)
Jednak tani badziew, a działa w ekstremalnych warunkach i nie narzekam jak inni, którym przy zerze już prawie ich Bomber nie chodzi...:D

Najdziwniejsze były spojrzenia ludzi opatulonych w samochodach, tak jakby widzieli ufo czy coś:P a przecież ja sobie normalnie jadę w czapeczce do mojej Asi:)