Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2008

Dystans całkowity:378.78 km (w terenie 48.94 km; 12.92%)
Czas w ruchu:20:45
Średnia prędkość:18.25 km/h
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:23.67 km i 1h 17m
Więcej statystyk

Treningowa Kiszka jakich mało:P dojazd

Wtorek, 12 lutego 2008 · Komentarze(0)
Treningowa Kiszka jakich mało:P dojazd do mojego aniołka i do kumpla:) żaden trening bo za zimno a jeszcze mam jakieś dziwne zawroty głowy (dziwnie sie skręca z takim czymś...)

:* dla Ciebie Asiu

Potrójna wycieczka.
Najpierw

Niedziela, 10 lutego 2008 · Komentarze(0)
Potrójna wycieczka.
Najpierw rano około 10
24km przez Nową Wieś i Trzebownisko i poprzez miasto. Musiałem dopompować sobie powietrza z tyłu.

Drugi wypad był najlepszy:)
Z Moim Aniołkiem, wokół miasta.Moja Dziewczyna ma super rowerek trekingowy ważący 2 razy mniej od mojego:) (To dla Ciebie Aniołku:*) Pedały SPD szkoda ze butków nie ma:/ . około 15km

Trzeci wypad był mroźny. temp -4
Kielanówka-Racławówka. 21:05

Gdzieś po mieście i takie

Sobota, 9 lutego 2008 · Komentarze(1)
Gdzieś po mieście i takie tam dziwaczne wyjazdy, w zasadzie jest to całodzienny dystans, bo co chwilę musiałem gdzieś wyjeżdżać. Do babci, do sklepu, do dziewczyny i chwilkę po mieście dla zabicia nudy:)

Złapałem kapcia kilka dni temu

Czwartek, 7 lutego 2008 · Komentarze(1)
Złapałem kapcia kilka dni temu i miałem na szczęście załatana dętkę w zapasie wiec założyłem sobie.
Terenowo po rozwalonych ścieżkach rowerowych, bo w mieście montują ekrany tłumiące dźwięki. Trochę kręciłem sie po mieście, potem Zalesie i Słocina. Własnie likwiduje luzy na damperze z tyłu bo sie troszkę rusza ale już udało sie je zlikwidować:)
Nie wiedziałem czemu mi sie tak ciężko jedzie a dopiero dzisiaj skapowałem ze miałem wcześniej tylko 2 atmosfery w przednim kole (a mam 2.3 opony) wiec dobiłem do 3.2atm i jak na kolarce prawie sie jedzie:D

Oczywiście byłem u Aniołka:* pozdrowienia hehe

Stała trasa i jest w koncu

Niedziela, 3 lutego 2008 · Komentarze(1)
Kategoria Moje zdjęcia
Stała trasa i jest w koncu 40km:)
mały wiaterek i jak na rower "nie szosowy" nawet fajnie sie jechało:)
Chyba dosiądę w najbliższym czasie jakąś kolarkę i zobaczę jaką średnią trzasnę bo na tym czołgu więcej niż 30km/h sie nie da...za to czuć jakby sie na harleyu jechało jak już sie rozpedzę:)

Nie mam zdjecia, ale coś takiego: