Jeśli sie komuś chce to czytać, to niech mi wyśle smsa:p A i właśnie, podaje moje GG, dla chętnych na jazdę podwieczorną/nocną (w dzień nie wyrobie, chyba że od 5 rano:p) stodziesięć pięc siedem pięć jeden sześć (co by nie było za łatwo złym niegodziwcom)
Dzisiaj miałem zaszczyt robić przegląd i serwis rowerka GT
Piotrka (Pietroslavrz):)
Oj Piotrek, ja nie wiem jak Ty hamowałeś, bo ja nie poczułem żadnej różnicy:P dlatego jechałem powoli strasznie. Myślę że teraz będzie lepiej:)
Pierwsze co było do zrobienia, to gigantyczny luz na kole przednim. Minuta łosiem i nie ma luzu. Później na odstrzał poszły linki i pancerze... Jednak jazda w zimie odcisnęła ślady na rowerze, zwłaszcza że nie było nic robione chyba:p
Kaseta latała jak dzika, dokręcono.
Pancerze chyba zgubiły teflon w zeszłym roku, dlatego zmieniając przerzutki, myślałem że urwę manetkę hehe:)
Dobrze że XCR był w miare nowy, bo nie zatarł się do końca. W środku było trochę wody, a smaru tyle co nic. Akurat miałem olej, więc po dokładnym wyczyszczeniu, zalałem go i po chwili zaczął pracować pieknie:) Chyba lepiej niż wtedy gdy był nowy.
Oprócz tego przesmarowanie łożysk (niektóre były suche:p)
Już miałem nim wracać, ale patrzę na korbę, a ta ma zjedzone zęby. No to korba do wymiany. Przerzutka do regulacji:)
Piotrek, jesteś prze:D że na rowerze w takim stanie trzaskałeś te kilometry:)
Mam nadzieję że teraz będzie lepiej i wygodniej.
Lubię te robotę:) Muszę chyba skołować klucz do Suntourów, albo sobie zrobię sam ze sztycy.
Aaa rano gdy jechałem obwodnicą, spotkałem pokaźną grupę dzieciaków na rowerach w kamizelkach. Nie wiem co to za akcja, ale było ich chyba ze 100 w kilku grupach. na czele jechało kilku dorosłych.