Serwisowe spotkania z historią - tym razem 30 latek Romet Pasat
Wtorek, 14 września 2010
· Komentarze(4)
Kategoria Moje zdjęcia
Przez tydzień nie miałem gdzie jeździć, a raczej z kim i kiedy, bo w serwisie jestem do 17. Mógłbym tam siedzieć i całą dobę:D no ale nie ma na razie aż tyle roboty...
Wczoraj byłem na rowerze wieczorem pod krzyżem w Niechobrzu z Matajsenem, ale nie wiem ile km wyszło, bo nie wyzerowałem licznika.
Dzisiaj gdy jechałem do serwisu, złapałem szczerbatego snejka, bo tylko jedna dziurka:). Przywaliłem oponą, a miałem niskie ciśnienie. Potem Asia pisze mi że linka sie jej urwała od przerzutki i jedzie do mnie jak babcia na ciężkim przełożeniu. Jeszcze Markowi przepuszcza negatywna komora w jego damperze SID. Same nieszczęścia;)

Dzisiaj zakończyłem picowanie i przegląd fajnego rowerka, który ma 30 lat i nie był tak jak poprzednia Gazela jeżdżony. No może zrobił góra 100km.
Posiada nawet przerzutkę przednią :O ciekawy patent, bo na takim wysuwanym trzpieniu, a nie na pantografie jak dzisiaj.

Tylna też jest, oczywiście Favorit:D nóweczka prawie.

Niestety jest jeszcze trochę rdzy na prętach od błotników, ale te można kupić nowe i wymienić.
Ogólnie na całym rowerku było dużo rdzawych kropek, więc Fosolem to, a później jeszcze polerowanie z WD-40. W sumie, gdyby sie uprzeć, można by ten chrom jeszcze lakierem bezbarwnym zabezpieczyć przed rdzą.
Dzisiaj też zabraliśmy sie za serwis Foxa F100. Amorek chyba chodził na sucho, albo po prostu nigdy nie był serwisowany. Ale chyba raczej cierpiał na niedobór oleju, bo po otworzeniu wylaliśmy go bardzo mało. Zresztą na zdjęciu widać jakie lagi są wytarte.

Coś tam jest nie tak, ale jutro zabieramy się za dokładne przeglądanie i zalewanie.
Wczoraj byłem na rowerze wieczorem pod krzyżem w Niechobrzu z Matajsenem, ale nie wiem ile km wyszło, bo nie wyzerowałem licznika.
Dzisiaj gdy jechałem do serwisu, złapałem szczerbatego snejka, bo tylko jedna dziurka:). Przywaliłem oponą, a miałem niskie ciśnienie. Potem Asia pisze mi że linka sie jej urwała od przerzutki i jedzie do mnie jak babcia na ciężkim przełożeniu. Jeszcze Markowi przepuszcza negatywna komora w jego damperze SID. Same nieszczęścia;)
Dzisiaj zakończyłem picowanie i przegląd fajnego rowerka, który ma 30 lat i nie był tak jak poprzednia Gazela jeżdżony. No może zrobił góra 100km.
Posiada nawet przerzutkę przednią :O ciekawy patent, bo na takim wysuwanym trzpieniu, a nie na pantografie jak dzisiaj.
Tylna też jest, oczywiście Favorit:D nóweczka prawie.
Niestety jest jeszcze trochę rdzy na prętach od błotników, ale te można kupić nowe i wymienić.
Ogólnie na całym rowerku było dużo rdzawych kropek, więc Fosolem to, a później jeszcze polerowanie z WD-40. W sumie, gdyby sie uprzeć, można by ten chrom jeszcze lakierem bezbarwnym zabezpieczyć przed rdzą.
Dzisiaj też zabraliśmy sie za serwis Foxa F100. Amorek chyba chodził na sucho, albo po prostu nigdy nie był serwisowany. Ale chyba raczej cierpiał na niedobór oleju, bo po otworzeniu wylaliśmy go bardzo mało. Zresztą na zdjęciu widać jakie lagi są wytarte.
Coś tam jest nie tak, ale jutro zabieramy się za dokładne przeglądanie i zalewanie.










