Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2012

Dystans całkowity:785.46 km (w terenie 83.00 km; 10.57%)
Czas w ruchu:27:46
Średnia prędkość:19.76 km/h
Suma podjazdów:1224 m
Liczba aktywności:14
Średnio na aktywność:56.10 km i 3h 58m
Więcej statystyk

Masa krytyczna w Rzeszowie - w deszczu

Piątek, 30 marca 2012 · Komentarze(7)
Kategoria Moje zdjęcia
Pierwsza masa w tym roku. Jest super:) Pomimo syfiastej zimniastej i deszczowej pogody, zjawiło się 53 osoby. Myślę że za miesiąc będzie ze 3 razy tyle, lub 30 razy tyle :D



Ja to ten w panterce :p

Reszta km do serwisu... też w deszczu:)

Pracowo serwisowo

Czwartek, 29 marca 2012 · Komentarze(1)
Wpisuje 100, bo jest jakieś 120 parę, ale nie chce mi się iść do garażu po rower :P

To z tygodnia. Dzisiaj jeszcze w deszczu... jutro pewnie też.
Potem z Asią po rapidografy. Przerobiłem Asi przerzutę, że już nie lata na dziurach.

Nocny teren z Tomkiem

Wtorek, 27 marca 2012 · Komentarze(2)
Super się jechało. Ledwo się wyrobiłem z Gietekiem Tomka. I tak długo przetrzymywałem.
Można powiedzieć, że ten dzien był poświęcony rowerom w 100%. Obudziłem się, rower. W pracy rowery, po pracy rower Tomka i potem mój. Spanie:)

Nie chce mi się robić wpisów, bo coś ostatnio kiepsko mi idą wyjazdy. Ogólnie to jakaś kiepścizna się zapowiada w tym roku...

Jakby ktoś czytał to co tu pisze, to niech wie, że nie komentuję wielu wpisów bo po prostu szczena opada do ziemi i muszę ją przytrzymywać rękami no i nie da się wtedy pisać:P

Prawie Czarnorzeki

Niedziela, 25 marca 2012 · Komentarze(8)
Kategoria Moje zdjęcia
Czyli w końcu jakaś porządna terenowa wyrypa, na którą czekałem już łohoho... od mrozów po -15.

Jak wiadomo, dzisiaj była zmiana czasu, więc tradycyjnie Piotrek zaprotestował i nie zmienił czasu. To wyjechaliśmy o 10. Koło fontanny spotkałem grupę bajkerów, którzy określili mój rower jako Kolumbrynę :P Co jak co, ale ten czołg to jednak śmiga po wszystkim, a po serwisie amorów to już w ogóle pochłaniacz terenu... nie to co ten wylajtowany HT cannondale z lefty:P

A dzisiaj wyrypa była konkretna. Masę zaschniętych kolein i fajnych mini hopek w lesie, plus ciekawe zjazdy, które powodowały przyjemne mlaskanie obu tłumików... to luuubie :D
Domain tak się zmienił, że pochłania nawet najmniejsze kamyczki bez zająknięcia, a swinger po serwisie też odżył i działa jak nówka.

Jak to mówią "nie poczujesz, póki nie przeserwisujesz" ;)

Wczoraj do nocy robiliśmy z Piotrkiem jeszcze wzmocnienie, jak się okazało, stalowego haka w jego specu. Niestety poczciwy LX który ma prawie tyle samo lat, co dzisiejsi małoletni "dałnhillowcy" i podobnie jak oni, nie ogarniał wszystkiego, a konkretnie największej zębatki kasety. Trudno, Piotrek musiał zasuwać na twardym przełożeniu.

Na powrocie jakoś mnie odcięło i nogi nie chciały kręcić jak powinny. Nadal nie wiem czyja to była wina, czy psychika, czy jednak brak paliwa dla nóg... Zjadłem kawałek czekolady i pomogło.

Tak prawdę mówiąc, to ścieżek i dróżek w terenie jest sporo, tylko trzeba szukać (wystarczy spojrzeć dokładnie na mapkę niżej)

Gdzieś tam, stoi znajoma sylwetka speca i człowieka który go ujeżdża (pomimo, że spec lubi np. urywać przerzutki lub szprychy)


Jeden z fajnie koleiniastych odcinków (na zdjęciu tego nie widać, ale kto tędy jechał ten wie o co chodzi...)

No i spec drugi raz już pryknął i wypuścił powietrze z przedniego kółka. Niedobry!


Trasa super, ale na HTku nie będzie już taka przyjemnie wyrypiasta, bo niektóre odcinki tracą wtedy sens...

Podjazdy to konieczność, a zjazdy to przyjemność.

Mam kilka nowych gratów... jakoś tak

Piątek, 23 marca 2012 · Komentarze(2)
Kategoria Moje zdjęcia
Nabyłem sobie jakimś przypadkiem całkiem fajne jak dla mnie, butki SPD w dodatku z blokami... za 20zł :D Ktoś jeździł na nich tylko po szosie i to bardzo mało, bo podeszwa praktycznie nowa.



Wcześniej jeszcze kupiłem też po okazyjnej cenie, przerzutkę Durolux SGX. Ponoć całkiem fajnie pracuje.


Zrobiłem też hampel w DB i damper. Teraz hula całkiem fajnie.



No i pojeździłem sobie fajnym rowerem... (oczywiście pełny ubiór :D)


Zapraszam :)

(kilometry z dojazdów do serwisu)

No tak, też zrobiłem sobie te 100km ;)

Sobota, 17 marca 2012 · Komentarze(3)
Prządki z Asią :)
Szosowa setka, ale jakoś nie poczułem. Jakoś tak mało mi tych kilometrów. Gdyby czasu było więcej...
Będzie nowy most w Zaborowie:


Na Brzeżance znane wszystkim fajne miejsce:




W terenie (Węglówka) jeszcze śnieg i lód:


W tle fajne górki:



Kawałek serpentyny w Korczynie:


Widoczność marna, ale trudno się mówi. Pogoda za to przepiękna.

Dojazdy serwisowe...

Piątek, 9 marca 2012 · Komentarze(1)
Musiałem porobić kilka rzeczy w serwisie. Takie tam drobne naprawy.
Za ścianą mamy pub i dzisiaj miałem muzykę na żywo. Jakiś fajny jazz :) Cieszę się w sumie, że do 18 będę bo może posłucham sobie czegoś fajnego jeszcze.