Nocny teren z Tomkiem
Wtorek, 27 marca 2012
· Komentarze(2)
Super się jechało. Ledwo się wyrobiłem z Gietekiem Tomka. I tak długo przetrzymywałem.
Można powiedzieć, że ten dzien był poświęcony rowerom w 100%. Obudziłem się, rower. W pracy rowery, po pracy rower Tomka i potem mój. Spanie:)
Nie chce mi się robić wpisów, bo coś ostatnio kiepsko mi idą wyjazdy. Ogólnie to jakaś kiepścizna się zapowiada w tym roku...
Jakby ktoś czytał to co tu pisze, to niech wie, że nie komentuję wielu wpisów bo po prostu szczena opada do ziemi i muszę ją przytrzymywać rękami no i nie da się wtedy pisać:P
Można powiedzieć, że ten dzien był poświęcony rowerom w 100%. Obudziłem się, rower. W pracy rowery, po pracy rower Tomka i potem mój. Spanie:)
Nie chce mi się robić wpisów, bo coś ostatnio kiepsko mi idą wyjazdy. Ogólnie to jakaś kiepścizna się zapowiada w tym roku...
Jakby ktoś czytał to co tu pisze, to niech wie, że nie komentuję wielu wpisów bo po prostu szczena opada do ziemi i muszę ją przytrzymywać rękami no i nie da się wtedy pisać:P










