Wybrałem sie w moją ulubioną trasę, która miala się jednak zmienić bo rower zaczynał sie odzywać. Pomyślałem że jak tak dalej bedzie skrzypiał to skróce trasę do 40km, ale tak sie nie stało:) Przestał sie odzywać, a ja zadowolony zasuwałem sobie przez Bratkowice-Sędzieszów-Wiercany-Olimpów-Pstrągową-Rzezki-Przedmieście czudeckie-Niechobrz-Racławówka doły i do domu:) Wiatr mialem dobry, ale postanowilem zmodyfikować trasę i za Nową Wsią skręciłem w Rzeki. Niestety droga sie urwała bo źle skreciłem ;P No to nawrót i jazda na las Czudecki. Potem jazda po lesie i wyjechałem w Przedmieściu czudeckim i pod krzyż milenijny. Było torche podjazdów, z czego jeden mały ale za to stromy dał mi nieźle w dupę.
Itd itd...Nie chce mi sie pisać, ale powiem jedno że słuchawki Sony od Asi graja pięknie:) No i ładną przedkość osiągnąłem dzisiaj:D 74 km/h :D kierować nie szło, a musiałem ominąć dziadka na wozie... Trasa:http://www.mapmyride.com/route/pl/rzeszow/339124326512045151 Plus jeszcze kilka km z Asią:)
Rower mi troche skrzypiał i nie fajnie sie jechało, na szczęście mialem mp3 i olalem sprawę:D ważne że jeździ heh.
Za jakość zdjęć odpowiada zanieczyszczenie obiektywu solą z potu i itd. Ale nie ma co wymagać od telefonu. Nie wiem czemu licznik pokazuje inną odległośc niż na mapmyride...hmmm może jakieś błedy pomiarowe;)
Wolałem wziąć Spinnera grind OS niz jakiegos RST w podobnej cenie. Spinner jest nawet solidnie zrobiony no i ma faktyczny skok 10cm (zmierzony) . Jak na razie siostra jest zadowolona, powiedziała że teraz to jej sie chce jeździć:)
A prześmignęlismy sie po hamulce V-brake na wieś ze starego rowera.