Skandia Maraton Rzeszów - ja na dziko na mini:D

Niedziela, 26 września 2010 · Komentarze(6)
I ruszyyyyylllliiiii

Najpierw trochę wolniej...

Ale młodzież wysunęła sie na prowadzenie


Nie daje za wygraną:


O i Jabłczyńska sie załapała na zdjęciu:D (numer 158)


I kilka zdyszanych osób;)


Ja oczywiście jechałem na moim rowerku i co dziwne, nie zmęczyłem sie zbytnio, choć jeansy nie były zbyt wygodne...

I prawie że koniec podjazdu


No to sie wkurzyłem, wyprzedziłem stawkę i pojechałem na miejsce wylotu grupy pierwszego sektora...




Później wyglebałem w tej trawie bo sie zagapiłem czy ktoś nie jedzie, ale akurat tak fajnie sie wywaliłem że aparat cudownie wpadł w moje ręce i właśnie wtedy strzeliłem tą fotkę


Dynaaamika

Szkoda że bez flasha robiłem...

Później jechałem za małą grupką, bo nie chciałem wracać do domu inną trasą, więc na metę pojechałem lasami i później skrótem przez słocinę.

A tak wyglądał parking:


A tutaj cała galeria:
Galeria

W tym jeszcze kursy do serwisu i na korki...

Komentarze (6)

Ciekawe jak dżiny wyglądały po przejażdżce he:)

daniel3ttt 20:09 sobota, 16 października 2010

Hehe, świetnie to opisałeś, zupełnie na luzie :D "no to się wkurzyłem..." :P



vanhelsing 20:57 wtorek, 5 października 2010

Pan na przełajówce to i jęzor wystawił ;-)

Anonimowy Pietrek 18:21 wtorek, 5 października 2010

Ale bycze focie ;D Czy ja dobrze widzę - koleś kolarką kituje przez polną błotną ścieżkę ? :O
Pozdrawiam :D

sikor4fun-remove 23:26 czwartek, 30 września 2010

Dobrze dobrze. Szkoda że jednym jest dane sobie pojeździć a innym się uczyć. Ale cóż może w następnym roku się uda ;-)

matajsenPL 12:31 środa, 29 września 2010

niezła relacja, dobrze że cię nie rozjechali po wyglebaniu ;)

mrozin 11:36 środa, 29 września 2010
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!