łomatko i łolaboga! - (zawsze mam problem z tytułem...)

Sobota, 18 września 2010 · Komentarze(6)
Jeśli sie komuś chce to czytać, to niech mi wyśle smsa:p A i właśnie, podaje moje GG, dla chętnych na jazdę podwieczorną/nocną (w dzień nie wyrobie, chyba że od 5 rano:p) stodziesięć pięc siedem pięć jeden sześć (co by nie było za łatwo złym niegodziwcom)

Dzisiaj miałem zaszczyt robić przegląd i serwis rowerka GT Piotrka (Pietroslavrz):)
Oj Piotrek, ja nie wiem jak Ty hamowałeś, bo ja nie poczułem żadnej różnicy:P dlatego jechałem powoli strasznie. Myślę że teraz będzie lepiej:)

Pierwsze co było do zrobienia, to gigantyczny luz na kole przednim. Minuta łosiem i nie ma luzu. Później na odstrzał poszły linki i pancerze... Jednak jazda w zimie odcisnęła ślady na rowerze, zwłaszcza że nie było nic robione chyba:p

Kaseta latała jak dzika, dokręcono.
Pancerze chyba zgubiły teflon w zeszłym roku, dlatego zmieniając przerzutki, myślałem że urwę manetkę hehe:)

Dobrze że XCR był w miare nowy, bo nie zatarł się do końca. W środku było trochę wody, a smaru tyle co nic. Akurat miałem olej, więc po dokładnym wyczyszczeniu, zalałem go i po chwili zaczął pracować pieknie:) Chyba lepiej niż wtedy gdy był nowy.
Oprócz tego przesmarowanie łożysk (niektóre były suche:p)
Już miałem nim wracać, ale patrzę na korbę, a ta ma zjedzone zęby. No to korba do wymiany. Przerzutka do regulacji:)
Piotrek, jesteś prze:D że na rowerze w takim stanie trzaskałeś te kilometry:)
Mam nadzieję że teraz będzie lepiej i wygodniej.

Lubię te robotę:) Muszę chyba skołować klucz do Suntourów, albo sobie zrobię sam ze sztycy.

Aaa rano gdy jechałem obwodnicą, spotkałem pokaźną grupę dzieciaków na rowerach w kamizelkach. Nie wiem co to za akcja, ale było ich chyba ze 100 w kilku grupach. na czele jechało kilku dorosłych.

Komentarze (6)

no to rośnie nam naczelny Mechanik na BS :) pozdr

mrozin 19:54 środa, 22 września 2010

kundello, ale blatów z mojej korby nic nie przebije :)
jak zdjęłem LX'a to się okazało że jeździłem na konfiguracji blatów 42,5 / 26 / 22 :P
przypomniało mi się jak ściągałem środkową zębatkę wpadnięcie w błoto w beskidzie małym, i to że wyjątkowo ciężko coś się oczyszczał po tym błotku... no cóż - miało prawo ciężko iść, skoro się korba oczyszczała z zębów :)

shovel 19:48 wtorek, 21 września 2010

Ja też widziałem te dzieciaki ale nad zalewem:)

azbest87 20:48 sobota, 18 września 2010

Do serwisu mam 7.5km w jedną stronę, z tym że robię 4 kursy dziennie, czyli w przybliżeniu 30km dziennie. Dystans jest w przybliżeniu, bo mam zaległe jeszcze, a nie chce mi sie iśc po licznik do garażu:p

kundello21 20:07 sobota, 18 września 2010

Strasznie daleko ten serwis... ;)
No dobra, skoro doczytałam to teraz <sms> ;D

alistar 20:04 sobota, 18 września 2010

Właśnie przez te wyjazdy tak sponiewierał rower. Ja Radzia muszę ogarnąć, bo bidulek biednie wygląda.

miciu22 16:42 sobota, 18 września 2010
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!