Jura - Szlak Orlich Gniazd - dzień 1

Piątek, 30 kwietnia 2010 · Komentarze(4)
No i nareszcie:)

Wyjechaliśmy o 6.30 z dworca do Krakowa. Jechaliśmy nowym wagonem TLK, gdzie czuliśmy sie jak w Star Treku hehe, bo drzwi były na guzik i jakieś wyświetlacze pod sufitem...

Po przyjeździe, spotkaliśmy Tankiana który poprowadził nas przez Kraków na szlak, ale przed tym próbowaliśmy wszyscy znaleźć mapę szlaku i jakiś bar mleczny. Mapę w końcu kupiliśmy na ulicy Jagiellońskiej w sklepie podróżnika.

Chicken22222, RobertGTW i Tankian

Nasze osły terenowe;)


Wyjazd na trasę:


Robert już od początku szuka dropsa:p a znalazł go na dnie sakwy:


Pogoda była piękna tego dnia i jak sie okazało, to niestety tylko tego jedynego dnia...




Skałki były czasem ogromne...




Wielka maczuga:




Było ciepło jak widać:D



Po kilkunastu kilometrach pogubiliśmy sie na trasie i po raz kolejny potrzebna była nam pomiętolona mapa:


W Olkuszu zjedliśmy dość fajny i tani obiad (14zł) Składał się z dwóch dań + deser + kawa lub herbata:


Po obiedzie zaczęło sie nerwowe poszukiwanie pola namiotowego, którego ostatecznie nie znaleźliśmy, ale pewien facet pozwolił nam sie rozbić na ogródku.
Było coraz ciemniej...



Spaliśmy w namiotach dwuosobowych. Ja niestety nie wziąłem śpiwora... Lepiej nie pytać jak było;)
Dziadek który nas ugościł, wypił kilka piw i opowiadał nam "ciekawe" historie o przyjezdnych. W nocy wystrzelił z dowcipem o lesie i żydówce, ale nikt z nas nie wiedział o co chodziło:p

Dalszy ciąg mojej pseudorelacji w nowszym wpisie.

Komentarze (4)

Jura jest urocza. Podziwiam Was za hart ducha! Spanie o tej porze roku w namiotach.. brrr!

niradhara 20:28 wtorek, 11 maja 2010

jechalem takim pociagiem z gdanska do krakowa razem z Miciem i z rowerami z tym ze ten guzik od drzwi sie zepsul i drzwi sie zamykaly i otwieraly caly czas a do tego piszczaly no ale klima byla przynajmniej ;)

wlochaty 22:23 niedziela, 9 maja 2010

Chyba zmarzłeś:(
Dobrze, że was wcześniej nie zlało:)

Kajman 20:40 niedziela, 9 maja 2010

Znajome tereny :) Jura na majówkę jest wręcz idealna, super Wam się udała. Szkoda tylko, że pogoda niepewna była, no ale i tak wykorzystaliście wolne maksymalnie :)

vanhelsing 18:47 niedziela, 9 maja 2010
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!