Na rowerze zawsze wiele myśli...
Ja mam lepiej:)
Nie potrzebuję robić wielkich rzeczy. Wystarczy mi duża ilość małych.
Naukowy świat jak się okazuje, nie wie nic. Wszystko jest nieudolną próbą opisania niezrozumiałego wszechświata.
Wolność...
Można to porównać do dzieci i ojca. Ojciec mówi dzieciom: "nie rób tego, uważaj na to" itd. Niestety dzieci wiedzą lepiej, co im wolno chociaż są małe i nie rozumieją dlaczego ojciec ich ostrzega i czegoś im zabrania lub daje wskazówki.
Dzieci mają małe rozumki. Nie wiem czy jest ktoś, kto rozumiał od razu rodziców mając 3 lata. Rodzic nawet jeśli wytłumaczyłby takiemu dziecku, że gdy włoży do gniazdka nożyczki, to uporządkowany ruch elektronów, czyli cząstek elementarnych, czyli leptonów, spowoduje zwarcie się ujemnych i dodatniego bieguna i powstanie dużo ciepła, powodując wyłaczenie się bezpiecznika, a wyłączenie to, podporzadkowane jest prawu Ohma, to dziecko popatrzyłoby ze zdziwieniem, o co kurde chodzi? ;)
Dlatego na tym swiecie są dzieci, które po prostu są pokorne i słuchają Ojca i są dzieci, które "wiedzą lepiej", dopóki same się nie przejadą na swoich błędach.
To jest właśnie wolność.










