Dywizjon trzydzieści trzy

Poniedziałek, 11 lutego 2013 · Komentarze(3)
Kategoria Moje zdjęcia
Czas jazdy nieistotny...
Zaatakowaliśmy wzgórze, strzeżone przez kilku uzbrojonych w Poloneza i sanki, oraz babkę. Nasz sprzęt, czyli lekki i ciężki czołg, zdołały przebić się na punkt strategiczny, czyli Kościół warowny św. Magdaleny. Zanim się to jednak stało, czekała nas przeprawa przez pole minowe. Zadeptywaliśmy komuś zboże ozime, ale na szczęście przeżyliśmy potyczkę z babą i jej chłopami z polonezem. Dalej już przesiadka na lekkie sanie, by kontunować zjazd do doliny;)
Mision sakses :D

Negatywy z dziennika pokładowego:




Łukasz za nic miał wroga;)


Strategia...

Fajfoklok!

Komentarze (3)

Dopiero teraz zobaczyłem, jakie mam wielgachne stopy i buciory:P

kundello21 19:23 sobota, 16 lutego 2013

Sądząc po minie to z sanek musiała chyba jakaś drzazga wystawać, hehe.

k4r3l 19:17 sobota, 16 lutego 2013

Sanki - the best :D

alistar 20:07 wtorek, 12 lutego 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!