...jakaś pętla czasowa czy coś...nawet nie wiem gdzie ja to wyjeździłem...tak to jest jak sie spi na jeżdżąco, albo jeździ na śpiąco;) Wiem że dzisiaj przed 7 do Asi po mój telefon.
Do Asi, do kumpeli Asi, do domu, do Asi:p i znowu do domu z Asią, a potem na działkę i...znowu do Asi eheheh:D i do domu. Eh to się dzisiaj po mieście zjeździłem.
Powolne kręcenie się po mieście i rozmyślanie o przyszłości...wszystko sie zaczyna dopiero teraz. W dodatku muzyka na uszach nowa i warto przesłuchać mieszankę trancowo-rockową.
Rzeszów nocą wzdłuż i wszerz i dookoła., wcześniej do Asi aa, jakieś 20km to jest jeszcze z wczoraj ale nie wiem ile było dokładnie bo nie wklepałem na kompa;p Do Asi zasuwałem ze 4 razy. Pojeździłem trochę ścieżkami którymi nie jeździłem...