Jazda z Piotrkiem najpierw do serwisu, gdzie pogadaliśmy, a później do rowerowego:) No i pierwszy raz jechałem z Piotrkiem na HT koło w koło z jego XTC Carbon... Piotrek kupił mi zestaw łatek za 5zł:D Red Sun, czyli te fajne... Myślę że na miesiąc wystarczą;) Ostatnio przy mojej częstotliwości łapania kapci co wyjazd, to na dętki musiałbym sie zapożyczyć aż u Providenta;) Już 5 dętek czeka na klejenie.
Wielkie dzięki Piotrek za załatwienie takiej ilości łatek:)
(Kuba, oddaj mi moją dziurawą, to oddam Ci tego Maxxisa)
Do Michała założyć linki w rowerze jego mamy. Chciałem przetestować kamerkę, ale niestety poluzował mi się uchwyt, czego nie zauważyłem w domu :( i na większych dziurach latała jak chciała. Niedługo kolejny test, mam nadzieje że będzie już udany. Chociaż z kasku lepiej nagrywa. Z kierownicy za to lepsze uczucie prędkości. Jeden z mało udanych filmików:
Z nudów złożyłem sobie łańcuch:D składa się on z odciętych resztek różnych łańcuchów: KMC, Dura Ace, HG73,53,40, Yaban CR,RB,RD, IG, UG :D Zobaczymy jak będzie wyglądał:D Założę go do Mongoosa i będzie niezły czad i mega splendor:D
Ihaha! :) Przyszedł mi obiektyw szerokokątny i teraz filmiki będą lepsze niż były. Zresztą jak ktoś chce, niech poogląda tego małego gniotka z dojazdu do pracy: &feature=player_embedded (dajcie na 480pix) Obiektyw wygląda tak: To jest małe:)
Z serwisu jechałem z Michałem Który kurde nie robi wpisów! Leń jeden... Spotkaliśmy też Piotrka (Kona) który siedział z pieskiem i dał mi trochę draży (dzięki Piotrek:))
Niezła jazda z moją mega prze kochaną Asią:) I widoczki miałem fajne podczas tasy... :D:D Takiej kobiety życzę każdemu bikerowi:) Szkoda że Asia się troszkę zmęczyła na podjeździe i była na mnie zła (lekko), ale to normalne. Tak ma, jak się zmęczy za bardzo. Dalej już szło z górki, to humorek jej się polepszył.
To zdjęcie mi się najbardziej podoba: Uhhh :D I zjazd do Czudca
Podjazd na Brzeżankę :D:D
Już na górze z Asią
A w domu niespodzianka...
Ogólnie trasa fajna, tylko strasznie gorąco. Do tego pierwszy raz dalsza trasa na mongoosie:) Jechało się szybko...
Czad i splendor:D Ekipa w składzie Artur, Rafał i Wilczek:) Jechało się wyśmienicie. Było troszkę błotka, ale udało się nam zdobyć Wilcze w dość dobrym stylu. Tylko pod koniec jazdy, nasz kolega Rafał się wkurzył na nas i kazał nam spier**lalać:D Co uczyniliśmy ochoczo:p