Strzyżów z Piotrkiem i kibel w lesie
Niedziela, 17 listopada 2013
· Komentarze(3)
Znaleźliśmy w lesie niebieski kibel. Chcieliśmy go zabrać i sprzedać na tablicy, ale niestety nie zmieścił się do plecaka.
Nie omieszkaliśmy go przetestować:



Całkiem fajny...
Ale spokojnie, to był "suchy" test. Jak widać Piotrek nic więcej nie "robił", że się tak wyrażę :)
Nie mam licznika, więc wpisuje km z mojego wewnętrznego gpsa. Ponoć gdy byłem mały, połknąłem magnes i tak mi już zostało.
;)
Po drodze spotkaliśmy Tomka (TMXS) i Michała.
Podkarpackie ścieżki:

Nie omieszkaliśmy go przetestować:
Całkiem fajny...
Ale spokojnie, to był "suchy" test. Jak widać Piotrek nic więcej nie "robił", że się tak wyrażę :)
Nie mam licznika, więc wpisuje km z mojego wewnętrznego gpsa. Ponoć gdy byłem mały, połknąłem magnes i tak mi już zostało.
;)
Po drodze spotkaliśmy Tomka (TMXS) i Michała.
Podkarpackie ścieżki:










