Szoso, to se można...

Czwartek, 2 stycznia 2014 · Komentarze(0)
Uczestnicy
A my pozostaliśmy wiernii MTB, nawet okupionym zniszczonym rowerem (ale nie dlatego że błoto).
Wybraliśmy się z Piotrkiem na terenową jazdę, w odkrywanie nowych ścieżek. Czasami zdarzało się, że błądziliśmy, ale trekbuddy z mapą compassu nam pomagał. Tak oto wyszło, że udało nam się jechać całkiem sporą częśc trasy, terenem, czasami na przełaj przez las. Wiekszość dróżek to albo jakieś stare pozarastane drogi leśne, albo singielki wydeptane przez ludzi lub zwierzęta. Jakoś szło.
Przez większość czasu jechalismy z bananami na gębie :D

Zdjęc nie ma, bo nie robiłem. Trzeba wgrać tego tracka na swojego giepeesa i to po prostu przejechać, by to poczuć.

Spotkaliśmy pieska, który chodził na dwóch przednich łapach i wiele innych piesków i psisk.

Na koniec urwałem hak przerzutki, bo jakiś wielki badyl wpadł mi w koło. Wcześniej jakiś badyl mocno walnął mnie w kolano. To też nie było miłe.



http://www.bikemap.net/pl/route/2403933-alternatywna-wyrypa-terenowa

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!