Ciemną doliną i górą

Piątek, 28 marca 2014 · Komentarze(2)
Kategoria Po zmroku
Nie jechałem jednak sam. Zresztą nigdy tak na prawdę nie jeżdżę sam. Miałem powody do usmiechu i czasem śmiałem się jak głupi ;)
Jest moc z góry :) Zawsze była... Trzeba sobie tylko to uświadomić.
Widziałem piekarnie w Czudcu. Okna były wielkie, więc widziałem jak panie układały chleby na regałach. Chleb to taka rzecz, że odczuwa się jakiś respekt.
Jechałem powoli, więc średnia wyszła lipna, chociaż na początku zasuwałem, to po zjeździe jakoś mi sie odechciało. Po prostu chciałem być na rowerze.

Mapka:
http://www.bikemap.net/pl/route/2533422

Komentarze (2)

Na nią zawsze ten rower był za duży :D Zresztą i tak nie ma kiedy jeździć, a ma kolejny rower na kołach 28, tylko musze go jakoś przystosować do jej wymiarów ;)

kundello21 13:52 niedziela, 30 marca 2014

Panie, a czemu ty zabierasz żonie rower :P, mało ci twoich zabawek ?

Petroslavrz 12:40 niedziela, 30 marca 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!