Wycieczka na spokojnie :) Dobrze się jechało, bo humory dopisywały. Miało nas jechać 6 osób, ale Kona oczywiście zaspał, Miciu chyba zrezygnował. Przyjechał Tompi, Maciek i Elel. Jako że miało być dużo w terenie, to zalewem na Grocho, potem zjazd do Babicy i podjazd bokiem toru DH. Szutry i standardowa trasa na Wilcze. Częściowo żółtym szlakiem. Błoto praktycznie nie występowało w takiej postaci, jaką znamy z tych miejsc. Po prostu sucho. Maciek i Elel pojechali do domu szosą, bo musieli się wyrobić przed 15. Ja z Tomkiem tłukliśmy jeszcze sporo terenu. Zjazd zielonym prawie suchy :D Oponki straszliwie dobrze trzymają. Kenda Neptune i Schwalbe Albert to chyba najlepiej trzymające oponki jakie miałem. Niżej szutry do Wilczaka i wpadliśmy w paryję. Na szczęście pomógł nam trekbuddy i wyjechaliśmy w cywilizowane miejsce. Podjazd lasem i jesteśmy w Hermanowej. Z wiatrem do domu. W Lesie w Sołonce, zrobili nową wiatę ogniskową. Jest git :) Można by tam strzelić kiedyś nocne ognisko rowerowe.
Seba, Łukasz dobrze radzi. Te moje są dla ludzi którzy nie patrzą na wagę opon, ale na cenę. Ale te moje są wyłącznie w cięższy teren. Albert to klasyka. Najlepiej smakują w Beskidach, a Neptune pozytywnie mnie zaskoczyła.
Seba na błoto poszukaj IRC Mytosów 2, na suche Hutchinson New Python. Na Ircach nie zaliczyłem nigdy gleby, nawet na błotnistych zjazdach super trakcja. Pytony szybkie z małymi oporami i super gripem, ale tylko na dobre warunki. Te oponki ważą od 500-550 gram zwijane w zależności od wersji. Jednej uniwersalnej opony nie znajdziesz, dobrze o tym wiesz, z resztą nie warto ryzykować zdrowiem i uszkodzeniem sprzętu.