Na zezymut
Piątek, 2 maja 2014
· Komentarze(0)
Kategoria Moje zdjęcia
Jako że wczoraj sobie nieźle dowaliłem tym Beskidem Niskim, to dzisiaj jak zawsze z samego rana miałem ochotę na... rower. Z racji tego, że rower akurat dzisiaj nie szedł do pracy, to wybrał się ze mną. Zaproponowałem też Maciejowi wspólną jazdę i tak o 15 wyskoczyliśmy na eksplorację dla potomnych. Postanowiłem że dzisiaj zbadam kolejną drogę w lesie, bo przecież kurde musi być tam jakaś droga, przynajmniej tak mówi prawo leśne ;) W końcu drzewo trzeba jakoś z tego lasu wywieźć.
No i mapkę macie na dole.
Jakimś cudownym sposobem dojechaliśmy do wyciągu w Niechobrzu i bez jazdy szutrem. Przy rzeczce, jak sie spodziewałem, było sporo dróg wytyczonych przez spaliniarzy (jedyna zaleta ich istnienia). Podążaliśmy za tymi śladami z pomocą giepsa.
Odkryłem inny las :D Bedę tam smigał. Wiem na pewno, że da się przejechać cały las po długości od Grocho, po sam koniec za Wielkim Lasem.
Bardzo fajne tereny i blisko, ale jakoś tak sennie. Trzeba tam pozasuwać nocą i z grupą, bo będzie weselej:)
Mostki:
.JPG)
Podjazdy:
.JPG)
I wyjechaliśmy obok parku linowego Leśny Tabor:
.JPG)
No i mapkę macie na dole.
Jakimś cudownym sposobem dojechaliśmy do wyciągu w Niechobrzu i bez jazdy szutrem. Przy rzeczce, jak sie spodziewałem, było sporo dróg wytyczonych przez spaliniarzy (jedyna zaleta ich istnienia). Podążaliśmy za tymi śladami z pomocą giepsa.
Odkryłem inny las :D Bedę tam smigał. Wiem na pewno, że da się przejechać cały las po długości od Grocho, po sam koniec za Wielkim Lasem.
Bardzo fajne tereny i blisko, ale jakoś tak sennie. Trzeba tam pozasuwać nocą i z grupą, bo będzie weselej:)
Mostki:
Podjazdy:
I wyjechaliśmy obok parku linowego Leśny Tabor:










