Ktoś regulował mi coś w organizmie, albo słaba mieszanka była
Sobota, 10 maja 2014
· Komentarze(5)
Ktoś chyba coś grzebał, bo jechało mi sie tragicznie. Namówiłem Asie, by zabrała fulla i pojechaliśmy w teren. Oczywiście najbliżej mam na grocho, ale tak jak ostatnio, jeżdże alternatywnymi ścieżkami. Żółty znowu ostatnio przyciąłem sekatorkiem :D Jeśli ktos się wybiera, to jest elegancko i gałęzie nie walą po mtb-twarzy.
Asia dawała lepiej w pedał niż ja, chociaz biedulka strasznie odstaje na zjazdach. Nie wiem kiedy jej to minie. Szkoda mi, że nie może pocisnąć sobie lepiej, bo jest frajda, a jej rower dobrze łyka podkarpackie single.
To by było na tyle. Teraz tylko czekam aż nadmiar życiodajnej wody spłynie z lasów i pól.
Asia dawała lepiej w pedał niż ja, chociaz biedulka strasznie odstaje na zjazdach. Nie wiem kiedy jej to minie. Szkoda mi, że nie może pocisnąć sobie lepiej, bo jest frajda, a jej rower dobrze łyka podkarpackie single.
To by było na tyle. Teraz tylko czekam aż nadmiar życiodajnej wody spłynie z lasów i pól.










