Razem z Robertem GTW

Poniedziałek, 24 listopada 2008 · Komentarze(2)
Kategoria Po zmroku
Razem z Robertem GTW Zasuwaliśmy z wiatrem i pod wiatr pod górkę i z górki po śniegu i asfalcie:D Powrót kolo północy kiedy miasto już spało prawie, i tylko kilka osób śledziło węża...
Ja urwałem kabel od licznika ale przylutuje:p
Zdjęcia na blogu Roberta
Srednia kijowa bo po grząskim śniegu i pod wiatr:/

Komentarze (2)

Facet szedł sobie z grupką młodych "śledzicieli" ale zboczył z tropu, a reszta go wołała:p

kundello21 12:30 wtorek, 25 listopada 2008

Podoba mi się określenie: "śledzenie węża". ;P
Ja chyba jestem słabym śledczym, bo zawsze prędzej czy później gdzieś gubię trop mimo usilnych poszukiwań. ;)

Pozdrawiam!

Mlynarz 11:45 wtorek, 25 listopada 2008
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!