Z Maćkiem Mało, ale dobrze wiało

Niedziela, 6 grudnia 2015 · Komentarze(1)
O dziewiątej wyjechałem i na ciepło się ubrałem. "Mac" dwie dychy był spóźniony, przez wmordewind powalony.
Najpierw Niechobrz bez napinki, jazda tak na 2 godzinki. Zjazd do Czudca całkiem spory, od larego drą potwory.
Błotko w lesie, z wiatrem łogień!, zajeżdżamy aż na Zgłobień.
Blaszak klasa sama w sobie, nie za stówkę, jak w Rzeszowie.
O muzyce jest nawijka, metal, roczek inne brzmienia. Wtedy łapię się ogona, od larego peletona ;)



Komentarze (1)

widać że kolega Paweł powrócił
może bo tak trase odwrócił
zamiast w niechobrz ruszyć w zgłobien
no i wtedy będzie ogień ??
:D

Maciek226 18:52 środa, 9 grudnia 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!