Chory lisek...

Piątek, 19 czerwca 2009 · Komentarze(6)
Kategoria Moje zdjęcia
Chory lisek w rowie © kundello21

Wracałem właśnie od wujka, już wyjeżdżałem z domu rowerem, a tu mały lisek leży w rowie. Myślałem początkowo że został potrącony i nie żyje, ale przyglądnąłem sie że oddycha. Podszedłem do niego i otworzył oczka:) Był strasznie słaby bo leżał tam chyba całą noc. Zjadł chyba coś opryskanego przeciw szkodnikom. Muchy go oblazły. Poszedłem po koc i zawinąłem biedaka.
Chory lisek © kundello21


Wziąłem do domu i dałem trochę pić (jedyne co miałem to cola:p wygazowałem i dałem) mało sie ruszał. W tym czasie siostra z domu wydzwaniała do lecznicy. Po jakiejś 1.5 godziny przyjechał facet wziął liska do lecznicy.

A wszystko to na zupełnym głodzie ;p

Komentarze (6)

biedny lisek!!

conrad 15:57 wtorek, 23 czerwca 2009

Popieram tomickiego...

JaczaQ 09:12 wtorek, 23 czerwca 2009

Niestety nie wiem co z liskiem dalej, mam nadzieję że wyzdrowiał, bo już jak go facet zabierał to machał łebkiem i stawiał uszka. Nie wiem w jakiej jest lecznicy bo siostra dzwoniła i przysłali kogoś kto jest odpowiedzialny za tą miejscowość.

kundello21 19:00 poniedziałek, 22 czerwca 2009

pochwała za postawę. Większość, znaczna, ludzi albo przejechałaby obojętnie albo pobiadoliłaby nad losem liska i pojechała dalej. Niestety nasz wpływ na środowisko jest zbyt duży i trzeba ingerować. Mam nadzieję że dojdzie do siebie.

tomicki 17:44 poniedziałek, 22 czerwca 2009

Jeśli naprawdę zjadł coś trującego to nie mogłeś mu podać nic lepszego niż cola :) serio. na problemy żołądkowe cola jest polecana przez lekarzy.

marysia 12:37 poniedziałek, 22 czerwca 2009

Co dalej z liskiem?

LinuxTux 11:36 poniedziałek, 22 czerwca 2009
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!