Bieszczadzki asfalt dzień trzeci
Poniedziałek, 24 sierpnia 2009
· Komentarze(1)
Kategoria Moje zdjęcia
Rano przywitała nas mżaweczka, ale potem stało sie gorzej. Przynajmniej wody dużo nie poszło ;)
Szerszy opis u Asi
Spotkaliśmy kilku napaleńców którzy zjechali w dół:
my niestety pod górę...
Potem już deszcz i deszcz...i zapora:)

I znowu deszcz aż do Sanoka i w pociąg:)
Dojechaliśmy po 3 godzinach. A miałem jechać rowerem:(
Szerszy opis u Asi
Spotkaliśmy kilku napaleńców którzy zjechali w dół:

Końcówka serpentyny© kundello21
Potem już deszcz i deszcz...i zapora:)

Na zaporze w Solinie© kundello21
I znowu deszcz aż do Sanoka i w pociąg:)
Dojechaliśmy po 3 godzinach. A miałem jechać rowerem:(










