Dzień i noc! Dzień i noc! Dzień i noc! jak w piosence:)

Poniedziałek, 16 listopada 2009 · Komentarze(0)
"Pojechałem sie przejechać" z zamiarem strzelenia setki i nawet fajnie mi sie jechało. Muzyczka na uszkach przez nowe słuchawki brzmi super.
Trasa prowadziła przez Mrowle, Rudną małą, Bratkowice, Czarną i stamtąd do Sędziszowa Młp. potem Olimpów, Wiercany, Brzeźnica i tam robili drogę więc musiałem jakoś to objechać i pokręciłem dodając paru km w terenie. Wyjechałem na drogę. Dalej na Pstrągową Czudec, Przedmieście Cz. Niechobrz Racławówkę i Rzeszów Uff...

Teraz zdjęcia:)
Pierwszy postój po 20km

ładnie tam w Bratkowicach przy kopalni Kruszgeo

Niestety musiałem po kopalni wymyc nieco rower:D znalazłem garnek i wymyłem rowerek w strumyku, ale tylko z piasku, bo smar w wodzie nie jest eko ;)


Dalej szło już górki...hm znaczy cały czas pod górkę.

Tutaj te nadłożone km



Pamiętajcie że ten telefon ma tylko 2 Mp;)

W czasie jazdy napisał Robert, czy jadę wieczorem na rower do lasu. Czemu nie. Więc jeszcze wieczorem strzeliłem sobie 50km na nocnej jeździe przez las.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!