Zastanawiamy sie czy jest sens dalej jechać: Oczywiście pojechaliśmy:) Oba buty umoczone...
Jechalismy we czterech i było elitarnie;) Dwa Mateusze, Robert i Ja. Nie obeszło sie bez gum i to nawet 2. Złapał je nasz nowy bardzo wytrzymały Mateusz drugi hehe. Dobrze że dętki były na stanie. W lesie było kupę błota, jeszcze rozjeżdżonego przez wszędobylskich krossowców. Dało sie jednak czasami jechać. Szczególnie w dół;) Nie ma co dalje opisywać, trzeba tam być :) zresztą filmiki mogą troszkę przybliżyć atmosferę wjazdu na Patrię.
Trasa wiodła przez Las koło Straszydla, Okolice Lecki, Gwoźnicy dln. i grn.
Komentarze (6)
widze ze warunki do jazdy w lasach nieco utrudnione:p nie trzeba duzo sie napracowac zebyć poczuć smak błota;p