Zwiastun przeziębienia... Okolice Rzeszowa
Sobota, 28 listopada 2009
· Komentarze(0)
Duża pętelka. Tradycyjnie Bratkowice zalew kopalni, potem Sędziszów Młp. i poprzez Iwierzyce potem gdzieś wjechałem i wyjechałem pod lasem hehe czerwonym szlakiem w Błędowej Zgłobieńskiej. Dodatkowe km nabiłem jeszcze w mieście na małej jeździe.
Strasznie się ślimaczyłem, bo już mnie coś brało. Miałem nawet dzwonić po mamuśkę by mnie samochodem zabrała, ale po zjedzeniu całej paczki ciastek na przystanku PKS zaczęło mi sie fajniej jechać. Na drugi dzień już gorączka.
Strasznie się ślimaczyłem, bo już mnie coś brało. Miałem nawet dzwonić po mamuśkę by mnie samochodem zabrała, ale po zjedzeniu całej paczki ciastek na przystanku PKS zaczęło mi sie fajniej jechać. Na drugi dzień już gorączka.










