Zaczęło sie tak. Myślę sobie gdzie by tu pojechać, gdy nagle dzwoni Comatose i pyta czy nie jedziemy dzisiaj w nocy do lasu. Oczywiście że tak:) - odpowiedziałem. Przecież nie ma nic lepszego niż jazda w grupie (nawet 2 osobowej:p) w lesie nocą po sniegu. No to wszystko co miałem zrobić domu zrobiłem. Pojechałem do Asi z aparatem siostry. Miałem go może z 5 razy w ręku, ale już cos tam umiem ustawić. Jest to Kodak Z1015is taki wielki kompakt z full manualnymi ustawieniami. Ogólnie aparat mi sie bardzo podoba bo nie jest drogi, a na prawde szybki. Co prawda zdjęcia nocne nie wyjdą mi dobrze bo nie mam statywu i jeszcze nie poczułem filozofii działania tego sprzętu. Jeszcze kilka wypadów, a będzie dobrze.
Rozgadałem sie o aparacie... Na zjazdach było strasznie zimno, myślałem że wargi mi odpadną, a uszy już piekły na maksa. Jednak trzeba grubszą czapeczkę na łepetynę. W ręce prawie ciepło, ale kto zjeżdżał bez pedałowania z dużej górki będzie wiedział że nawet grube ciuchy nie dają wiele. W taki mróz i koło lasu zawsze współczuje ludziom którzy byli na Syberii. Oni mieli tam często -30 stopni mrozu, a takie -10 to pikuś. Dopiero jak sie to czuje to ma sie dla nich respekt.
U Asi strzeliliśmy sobie kilka fotek. Jedna bardzo mi sie podoba i też ją tutaj zamieszczę. Oto Asia
Oto nieudane troszkę zdjęcie Rzeszowa z Krzyża nocą.
To zdjęcie lasu już bardziej udane;) (tylko moje lampy świeciły, bez flesza) Comatose stoi i sie niecierpliwy podczas gdy ja moimi zamarzniętymi palcami szukam opcji w aparacie hehe
Jeszcze raz bez flesza...
Osłona tym razem też sie przydała... Olej w Domain zgęstniał tak, że odbijał już wolniej, ale amorek nadal dobrze działa na mrozie.
Komentarze (18)
Jedna lampka potrafi świecić na aku 2000mAh (sanyo eneloop) koło 7godzin czyli obie gdyby były używane oddzielnie, mogą świecić 14 godzin. Na pojemniejszych aku oczywiście dłużej. Jedna lampa kosztuje 36zł i mozna ją kupić w sklepie cyklotour lub w fizycznym sklepie:) ale bardziej niż przerabiać tą lampę, opłaca sie zrobić samemu lampkę na 2 diodach wysokiej mocy Cree Q5 takie jak zrobiłem Asi (na 3 diody):
No faktycznie, spore te "żarówy". A gdzie takie nabyłeś? Ale nieźle dają. Muszę pomyśleć na podobnym rozwiązaniem. Trzeba chyba więcej z elektryki się nauczyć.
Jak juz pisałem hehe tyle że ja zamiast klosza i żarówki Philips Halocośtam wsadziłeś oszczędne diody sztuk 42, ale to było prawie 4 lata temu (lampy mają prawie 6). Tutaj fotka
ludwik - google nie gryzie. Odwiedź strone manitou i pobierz schemat tego amorka. A nawet bez tego dasz rade bo amor ten jest prosty jak konstrukcja cepa. Rozbieralem kiedys dokladnie takiego. Po prostu odkręc korek od góry prawej goleni i wylej olej z tłumika i wlej nowy. Możesz zwrócić uwagę podczas wylewania czy masz też olej W goleni, jeśli tak to dolej go też tam później. Jednak z tego co pamiętam axele nie miały kąpieli olejowej tylko smarowane były smarem stałym. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie żeby wlać olej również do goleni. Tylko upewnij się, że Ci od dołu ten olej nie wycieknie/wycieka. Pozdrower.
dziękii wielkie za rade... musiałbym wymienić olej ale niewiem jak się za niego zabrać :( ma może ktoś schemat jak to zrobić do Manitou Axel Elite 100mm ? nieznam sie na amorach zupełnie :(
ludwik997 amorek smaruje co jakiś czas w domu, tym samym olejem który jest w środku do smarowania czyli silnikowy castrol 15W:) strzykawka igła i troszkę pod uszczelki. Uginam i wycieram do sucha. Aby amorek działał w zimie dobrze to najlepiej wymienic olej w tłumiku na jakis 5W lub nawet 2.5W (motorex ma taki)
dokładam sie do pytania o lampke. A Asia bardzo ładna :) jakiego używasz smaru/oleju do amortyzatora bo mój wczoraj wieczorem po lesie jak było -4*C zgestniał tak że skok wynmosił niecałe 30mm i strasznie bolały nadgarstki ://