Od Asi przez zawieję snieżną...

Poniedziałek, 21 grudnia 2009 · Komentarze(2)
Tylko 3.6km więc kijowo, ale za to w jakim stylu:p trzeba było prowadzić rower bo sie jechać nie dało. Nie dość że śnieg walił po oczach to jeszcze wiatr spychał z drogi, w świeżo usypane zaspy.

Rower całą noc spędził na mrozie. Dzisiaj go wypucuje.

Komentarze (2)

He,tak było a teraz chlapa:( Wesołych Świąt i najlepszego w Nowym Roku!

yazoor 10:29 czwartek, 24 grudnia 2009

Antarktyda na całego :)

vanhelsing 11:41 poniedziałek, 21 grudnia 2009
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!