3 mega lasy, ehh jakie cudne:)

Niedziela, 17 stycznia 2010 · Komentarze(23)
Kategoria Moje zdjęcia
Ubrane w białe ciuszki, zimne jak lód... ale udało sie wjechać;)
Zobaczcie sami:

Ta dróżka była bajeczna:) ale stroma w dalszej części:


No to żeby nie było że same fotki wrzuciłem i nic nie napisałem (bo się spieszyłem) to dzisiaj coś skrobnę.
Był niedzielny poranek, gryzłem sie w sobie, czy jechać samemu, czy poczekać na kogoś kto pojedzie (napisałem na forum, ale nikt sie nie zgłosił) w końcu nie dałem za wygraną i zabrałem aparat siostry, bo robi lepsze zdjęcia niż komórka;) znacznie lepsze. Chyba sobie taki kupię...
Wyruszylem przez miasto, jechac mi sie nie chciało potwornie, jakbym miał kapcia. Nauczony ostatnim kapciem w mieście, sprawdzałem co jakiś czas czy cos nie zakłóca mi spokojnej jazdy. Podjazd pod Matysówkę (mało osób nie z Rzeszowa wie, że to jest dość morderczy podjazd, zastępujący czasem długi trening. Około 125m przewyższenia.
Pomyślałem że zmęczę sie i będzie dobze. Tak sie tez stało. Po wyjechaniu na górę, zjazd był niestety powolny bo leżało dużo lodu (ostatnia fotka) dodatkowo smigały samochody, a nie chciałem wylądować w rowie. Przez Tyczyn jechało sie ładnie. Potem kolejny podjazd na Kielnarową, również daje po dupie bo jest długi, a też jest ok 110m przewyższenia. Potem cały czas pod górkę, aż do lasu. W nim zjazd do Lecki, asfaltem i znowu podjazd. Do Sołonki prawie 200m różnicy z poziomów z Rzeszowem.
Na samej górze zrobiłem to pierwsze zdjęcie (na górze strony) i spotkałem kolegę rowerzystę z Lubenii, który wybierał sie do lasu:) Pozdrawiam jeśli to czytasz:)
Krajową do Czudca, ale wcześniej zjazd na ścieżkę koło kaczarnicy i jazda pod góre koło Czudca. Zjazd Niechobrzem, myślałem że mi uszy odpadną, a maks prędkość to tylko 45km/h słońce już zaszło i zrobiło się zimno. Opuściły mnie siły, bo już nie miałem nic do picia, więc zjadłem 2 cukierki i od razu lepiej:) Stanąłem na poboczu, a jakiś burak się zatrzymał i zaczął trąbić... widziała to taka babuleńka i powiedziała że idioci jeżdżą po tych drogach:) Na szczęście rower spisuje sie świetnie, jest bezawaryjny.


Gdzieś...

W lesie nr 2 :D


Nasza letnia dróżka nie była taka przyjemna...


Mało co w niego nie wjechałem:p


Białe drzewa:)



Las w Straszydlu:


Zmęczył sie i odpoczywa:)


Kapliczka na szczycie


Droga z Kielnarowej do Straszydla


Jechało sie super:) po drodze spotkałem jednego równie szalonego bikera:) zapytał o warunki w lesie, były znakomite:)
Miałem termos, kanapki i kilka cukierków. Wszystko poszło. Kierowcy jakos dziwnie na mnie patrzyli, może dlatego że byłem lekko rozpięty:D



Na koniec seria panoram (kilka 360stopni):





Droga z Lecki:


Droga z Matysówki w dół:


A tam w dali jest miejsce skąd robiłem powyższe zdjęcie:)


Tutaj było slisko jak cholera... bałem się aby jakiś samochód mnie nie potrącił. Nie było szans wyhamować.


Trasa: Matysówka, Tyczyn, Kielnarowa, Straszydle, Lecka, Zimny Dział, babcia, pffrr Babica;) Potem jazda na Kaczarnicę, Czudec i las w Niechobrzu w dół do Racławówki i do domu:) ale wszystko jakimiś innymi drogami... rower mnie tak ciągnął gdzie chciał.

Komentarze (23)

Oby przyszła zima była równie piękna i tym razem nie urywała nam linii...;)

kundello21 21:27 piątek, 17 września 2010

kurde, foty rewelacja, w ogóle - przyjemny teren dojazdy, ta górka to rzeczywiście fajny trening musi być :)
Pozdrawiam

shovel 11:24 środa, 20 stycznia 2010

Dawno nie widziałem takich pięknych zdjęć! Wow!

bananafrog 15:13 wtorek, 19 stycznia 2010

632 metry - czyli byłem blisko. :)
Dzięki za link.

Mlynarz 12:47 wtorek, 19 stycznia 2010

Profil robiłem na stronce mapmyride.com
Nie miałem gpsa, ale wiem jak jechałem. Musiałem tylko przerysować to na tej stronie. Z tego co na stronce wyszło to jakieś 632m:) +-

kundello21 12:44 wtorek, 19 stycznia 2010

Zdjęcia są miażdżące, zwłaszcza pierwsze. Po prostu cudowne zimowe krajobrazy.
Podziwiam Cię, przejechać ponad 80 kilometrów po zaśnieżonych drogach i zrobić jeszcze przy tym kilka niezłych podjazdów to jest coś.
Chyba będę musiał sam w końcu ruszyć się poza miasto, bo narobiłeś mi smaku tymi zdjęciami. :)

Mam jeszcze techniczne pytanko:
Gdzie wygenerowałeś sobie taki fajny profil trasy?
No i ciekaw jestem ile w sumie przewyższeń Ci wyszło, bo na oko wygląda, że jakieś... 600 metrów.

Mlynarz 12:31 wtorek, 19 stycznia 2010

Dziękuje za pozytywne komentarze. Starałem sie zrobic jakieś fajne zdjęcia bo to co widać raczej rzadko występuje. To nie snieg, a gruba szadź na drzewach. Niestety łamały sie one, a linie telefoniczne i energetyczne urywały...
sikor4funMejkap, bo one są piekne;)
yazoorżałuj... juz miałem nie jechać sam.
kosma100Mnie też ciarki przeszły gdy tam stałem;P wiało jak cholera
DMK77 Już jest na pulpicie hehe
Jurek57 Zima zawsze jest urodziwa, na swój sposób;)
vanhelsing Pieknie było, ale tylko po wsiach:)
Kajman Nie chcialo mi sie na początku, ale z czasem szło jak z górki:)
niradhara Oj Dziękuję:) była udana szkoda że nie było z kim sie nacieszyć...
kocinskip Zima ma swoje plusy, ale wtedy gdy są minusy;) (temperatura)
De5troy3rSzukaj:) dystanse dzienne 200km hehe
fredziomf Było, aż sie do domu wracac nie chciało:)

kundello21 12:11 wtorek, 19 stycznia 2010

Świetny mejkap na drzewach !!
zajebiste zdjęcia :] Pozdrower !

sikor4fun-remove 10:01 wtorek, 19 stycznia 2010

Fantastyczne widoki :) Zdjęcia super! Widać piękno :)

alistar 00:26 wtorek, 19 stycznia 2010

Paweł ale git focie i traska:) już żałuję że nie pocisnąłem z Tobą!

yazoor 17:53 poniedziałek, 18 stycznia 2010

Pierwsza fotka jak z bajki, cudo!

Gilevich 09:51 poniedziałek, 18 stycznia 2010

Whaw.
Ale pięknie!
Ostatnia fota - aż mnie ciarki przeszły... masakra.

kosma100 07:20 poniedziałek, 18 stycznia 2010

Pięknie, cudownie!

siwiutki 07:02 poniedziałek, 18 stycznia 2010

Prześliczne widoki :) Szok.

djk71 21:58 niedziela, 17 stycznia 2010

Twoja zima bardziej urodziwa niż moja,no i dystans,pięknie

Jurek57 21:31 niedziela, 17 stycznia 2010

Jak marzenia jakieś :O Przepięknie tam teraz masz, kurde zazroszczę :D

vanhelsing 21:27 niedziela, 17 stycznia 2010

No nie!!! Ale dystans, po czymś takim!!! Rewelacja:)

Kajman 21:08 niedziela, 17 stycznia 2010

Pierwsza fotka po prostu przecudna! Reszta też zresztą piękna. Wycieczka musiała być nadzwyczaj udana!
Pozdrowionka :)

niradhara 20:52 niedziela, 17 stycznia 2010

Świetne foty, jednak zima też ma swoje plusy ;)

kocinskip 20:31 niedziela, 17 stycznia 2010

Cóż za przecudowne klimaty na fotkach :) Wyglądają jak te w informatorach turystycznych...ba nawet są znacznie lepsze :) Ahh to Podkarpacie :)

Pozdrawiam,
Piotrek.

PS. Może na podkarpaciu poznam jakąś dziewczynę? ;->

De5troy3r 20:31 niedziela, 17 stycznia 2010

Pierwsza fotka i te całe białe drzewa, ale tam musiało być ślicznie.

fredziomf 20:29 niedziela, 17 stycznia 2010
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!