Śniegowe niespełnienie...

Wtorek, 2 lutego 2010 · Komentarze(10)
Kategoria Moje zdjęcia
Zjazd z Wilczaka:


Coś jak wyżej, ale szerzej:D


Taka sobie dróżka, odśnieżona ale i tak nie da sie po niej prawie jechać... śnieg sie bardzo zapada bo jest jakiś dziwny... Czasami czułem sie jak na snowboardzie bo tak potrafiło z góry rzucać całym rowerem. Musiałem też pedałować z góry:D


Sypkie dziadostwo;) ale i tak piękne... zawala w ciągu kilku godzin całą drogę.


W końcu sie wybrałem. Trasa taka jak ostatnio z Piotrem tyle że przez Matysówkę i bez Zimnego działu:(. Niestety część lasu nie była odśnieżona, co ja mówię że część:p cały las był nie ruszony nawet. Oczywiście nawet tam nie wjeżdżałem. Za to goniło mnie chyba z 10 psów. Zawsze jakoś parami biegały. Najśmieszniejsze było to, gdy zjeżdżałem sobie z góry do Straszydla i goniły mnie 4 psy (troszkę większe), miałem mp3 na uszach i nie wiedziałem o nich. Dopiero na samym dole mnie dorwały na przystanku. Poszczekały sobie, a ludzie patrzyli na mnie jeszcze dziwniej heheh.

Szkoda że do lasu w Zimnym dziale nie da się nawet wjechać (zaspa po osie).
Poza miastem prawie wszystkie drogi białe. Tylko główne są ciapowate.

W zasadzie miało być dłużej, ale jakoś nie chciało mi się tłuc ciapowatymi głównymi drogami, a inne były w tragicznym stanie.

Komentarze (10)

Kręcisz mocno w tym roku :D

vanhelsing 12:39 czwartek, 4 lutego 2010

Fajne śnieżne lądowisko, trzeba było w srodku aniołka zrobić ;p

Djablica 10:15 czwartek, 4 lutego 2010

Taki dystans i Ci mało?
Na ostatniej fotce widać jak pięknie skrzy się śnieg :)

alistar 22:57 środa, 3 lutego 2010

Nie ma to jak dobre dopalacze w postaci psów:)
Musiały Cię długo gonić, bo dystans wyszedł niekiepski:)

Kajman 21:22 środa, 3 lutego 2010

fajna pogoda, niekiepski dystans :)

flash 20:49 środa, 3 lutego 2010

Niezła przejażdżka, biorąc pod uwagę warunki śnieżne ;) Pozdrawiam, Plusz

plusz 19:56 środa, 3 lutego 2010

Wez odpusc troche bo Cie nie dogonie w tym sezonie :p panoramka swietna ;)

milosz 19:49 środa, 3 lutego 2010

O jaaa , ale dystans! Dobra - po tym wpisie wierzę że się da jeździć. Jutro odpalam swoją machinę!
Jakim aparatem robisz zdjęcia? Jak chciałem zobaczyć panoramę w 100% to ładnie musiałem się najeździć suwakiem - straszna rozdzielczość.

norek 19:26 środa, 3 lutego 2010

No nieźle! Po zaśnieżonych drogach tyle km.... Podziwiam!

rammzes 19:21 środa, 3 lutego 2010

Ależ to wyprawa niemal jak na Syberię! Podziwiam za hart ducha i ciała :)

niradhara 18:58 środa, 3 lutego 2010
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!