Gdzieś tam nieco po środku, jest Krzyż: Ciekawa miejscówka dla quadowców:) i jakaś taka dziura w ziemi na kilka metrów...
Rowerek trochę ubłocony, ale dawał dobrze radę w błotnistym terenie.
15krotny zoom jednak sie przydaje:D
Pojechałem koło działki Pustki Kielanówka itd... Chciałem pojechać przez czerwony szlak do krzyża, ale dojechałem do połowy i miałem cały rower uwalony. Zawróciłem i pojechałem asfaltem. Chciałem pojechać jakimś suchym terenem. I przed zjechaniem do Mogielnicy, pojechałem drogą polną dalej, aż na brzeg kopalni. Potem jechałem drogą polną aż na sam dół. Po drodze zahaczyłem jeszcze kilka innych dróg polnych, tyle że praktycznie nieprzejezdnych i czasem aż ciężko było jechać. Zjechałem do Mogielnicy, pojechałem blee szosą do Boguchwały i dalej dróżką aż nad zalew. Potem jeszcze trochę po mieście, by zgubić błoto. Ogólnie to było dzisiaj dużo pałętania się:)
No i pierwszy maks speed w tym roku:D tym samym tysiąc pękł:)
Komentarze (8)
De5troy3r Asfalt tym rowerem to grzech;) fredziomf Małpki nie woże, bo nie mam, ale czasami biorę Kodaka IS Z1015 od siostry:) taki rozbudowany kompakt z full manualem. sikor4fun, sebol Proszę bardzo:D k4r3l Lepsze górki są ciut dalej, ale za mało czasu żeby tam dojechac Mlynarz Znowu go przywiało... okazało sie że poszedł chyba do WC:p Kajman Błoto można zbubić, pod warunkiem że sie troche po wertepach pojeździ, czyli po drogach...
A u mnie lipa :] Przyłączam się do Sebola dobrze, że chociaż u Ciebie na zdjęciach można pooglądać teren bez śniegu ... :P bo ja śniegu osobiście mam już dosyć :]