Nocne Buraki
Czwartek, 18 marca 2010
· Komentarze(4)
Kategoria Po zmroku
Cieplutko:D już 5 stopni heh. Zagadaliśmy się i pojechaliśmy za daleko, ale obskoczyliśmy przynajmniej Sędziszów Młp. nocą. Tam wstąpiliśmy do Biedronki gdzie kupiłem dwie czekolady, jedna dla Asi. Jechało się super, bo mieliśmy delikatny wiaterek w plecy. W Bratkowicach byliśmy świadkami buractwa wiejskiego.
Uno wyładowane dresami, brało wyścig z jednym burakiem w starym fordzie escorcie po tjuningu akustycznym;P Jak przypierdział, to myślałem że się posikam hehe ze śmiechu, rzecz jasna. Rowerem bym go wyprzedził, i to nawet bez pierdzenia;)
Uno wyładowane dresami, brało wyścig z jednym burakiem w starym fordzie escorcie po tjuningu akustycznym;P Jak przypierdział, to myślałem że się posikam hehe ze śmiechu, rzecz jasna. Rowerem bym go wyprzedził, i to nawet bez pierdzenia;)










