Dzisiaj to była masakra... To było zdobywanie tej góry, a nie wjazd:) Myślałem że wykituję gdy darłem mój czołg pod strony stok 200m w górę. Zresztą robił to też Gunia i Piotrek. Dodatkowo zapadaliśmy sie w śniegu po osie. Nogi całe mokre oczywiście. Chyba najbardziej hardkorowy "wjazd" na jak na razie najwyższą górkę w tym roku. 528m n.p.m. Czyli nie tak mało. Szczególnie że przez całą drogę do tej góry mieliśmy wiatr w twarz, który wiał z prędkością ponad 30km/h a przeważnie spychał nas do rowu. Góra Chełm jest na samym końcu:
Wcześniej odwiedziliśmy kolejny schron kolejowy, w tym rejonie, należący do kompleksów schronów kolejowych hitlera. Wielki jest (zdjęcia później) No to teraz zdjęcia: Tak było na szczycie góry:
Tak było na podjazdach:
Piotrek prowadzi bo on wiedział gdzie jechać, ale i tak jakos sie nie udało:p
Obserwacja terenu (gdzieś tam widac szczyt:P)
W kapliczce na górze, była księga wpisów. Oczywiście sie wspisalismy. Każdy ma swój adres z BS :D
Tutaj filmik z podejscia (to był dopiero początek...)
No to dodam jeszcze jedną fotkę pokazującą gdzie wchodziliśmy z rowerami:D Wchodziliśmy od północnej strony(tutaj prawa strona górki, ta bardziej stroma...)
Witaj kundello21! Nie, nie poddałem się ;-) Od czasu tamtego wpisu do dziś - 0 wypalonych petków. Dziękuje serdecznie za zaproszenie, forum oraz temat znam. Z resztą, często odwiedzałem twój blog tutaj poczytać :) Ja dopiero w tym tygodniu zacznę swój sezon rowerowy, więc może będziemy mieli okazję pojeździć wspólnie. Pozdrawiam !
Dziękuję:) Postaramy sie zaliczać jak najwięcej takich górek, jest ich trochę, a zjazd to dobra rekompensata za męki:D Myślę że latem nie bedzie już trzeba brodzić w śniegu, chyba że będziemy wchodzić na Rysy:P
DaDasik wiaterek to nie było najgorsze;)
fredziomf A jednak sie da wyobrazić:p
De5troy3r czołg radził sobie w terenie rewelacyjnie, ale podczas wnoszenia było czuć że waży... musze przypakować muły hehe
Kajman Mnie zawsze ciągnie w góry:) bez górek nie ma zabawy:D
Gunia ja też dzisiaj spałem jak dziecko... do 9 hehe
Petroslavrz Dzięki za fotki:) następnym razem ja biorę aparat, bo Ciebie coś mało na fotkach eheh
sikor4fun Jest ekipa i co jeść to wtedy jest zabawa:D
niradhara tak:) ale jaka jest potem satysfakcja:D Elu, przecież Ty masz super góry u siebie, gdybym tam mieszkał to chyba zaliczyłbym każdą...
azbest87 Skądś to znam hehe . Czyli następnym razem wybierasz sie z nami?:) tempo takie około 20km/h (chociaż na powrocie zasuwaliśmy długo powyżej 35km/h a nawet czasem do 40km/h - wiaterek w plecy:D)
Niezła zabawa;P ja kiedyś tak musiałem targać rower gdzieś koło Dynowa gdzie było takie błoto że z kilometr nie dało się jechać bo blokowało koła..;) Pozdro!