Pojechaliśmy do Odrzykonia, ale inną trasą... Objechaliśmy troszkę górek, było sporo podjazdów. Dzisiaj podjazdy pokonywałem z lekkością... nie wiem co ze mną jest, ale mierzyłem sobie puls i miałem tylko 102:D wcale sie nie męczyłem:) Jacek za to działał jak należy:p hehe dzielny druh. Trochę pobłądziliśmy po tych małych drogach, bo szukaliśmy jakiejś fajnej drogi. Tak że, mapka jest jeszcze bardziej pokręcona, ale nie umiałem sobie przypomnieć dokładnie co w tych lasach kręciliśmy:P Wiem że na pewnym zjeździe był hardkor. Mieliśmy jechać pod zamek, ale chcieliśmy terenem. No to mieliśmy teren. Aż za dużo terenu. Rower uwalony w błocie. Na Rebie Jacka usiadło z 3 kg błotka:D na moim troszkę mniej. Zjechaliśmy w końcu jakąś drogą... potem podjazd pod zamek, tam jedzenie, picie hulanki, swawole:p i jazda w dół do Rzeszowa. Na prostej nieźle sie zapiedzielało z wiatrem. Jechałem często 40km/h, ale Jacek powiedział bym tak nie bujał ostro:D no to zwolniłem do tych 35 . Przypominam że dzisiaj wiaterek miał 30km/h. W plecki. Ogólnie to wypad rewelka, szkoda że Prządki nie zaliczone, ale już chyba każdy z BS tam był hehe:D Następnym razem zaliczymy. Widać było dzisiaj połoniny:) jednak dopiero wtedy można poczuć ogrom tego wszystkiego...
No to dawka fotek, na razie tylko z mojego telefonu:
Jacek: Jacek... Znowu Jacek? :O Jacka dużo, bo ja nie mam jak sobie zrobić samemu zdjęć... przydały by sie ręce gadżeta;)
I nasz piekny terenik:D Żadnej drogi, tylko wąwóz jak krater... potem znaleźliśmy drogę. Była dobra, ale na dole już zła.
Mycie rowera:p
Ja:
To już koniec podjazdów? :( mapka z przybliżonym śladem (TB padło)
Komentarze (14)
tam jest jakiś Rzepnik, a myślałam, że Rzeźnik ;p nie byłam w Prządkach jeszcze, gdzie to?
Co do wpisu z tym kaskiem z lidla to poszperałem w google i znalazłem :)) http://www.rowersport.pl/sklep/product_info.php?manufacturers_id=15&products_id=1389
identyczny jedyne co inaczej to kolor i napis jakiej firmy :) zaoszczędziłem 130 zł :))))
k4r3l smok leci na podjazdach jak strzała. Silnik dobry to i taką machine z łatwościa udrze;) no i wcale nie buja, bo mam platforme dobrze dostrojoną, a z góry w terenie to miodzio:D. Nie wiem czemu sie ludzie tak fulli boją.
fredziomf no w niedzielę bedzie lipa:( mam studia i będzie tylko 6km. To i tak już moja 3 setka w tym roku:)
Dobra tak w ciemno bez czytania, spodziewałem się jakiejś setki u ciebie na blogu, tak w ciemno dodam, do niedzieli pojawi się pewnie jakaś 150ka do czytania :)