Maraton Strzyżów z Cyklokarpaty.pl :D

Niedziela, 27 czerwca 2010 · Komentarze(6)
Kategoria Moje zdjęcia
Na mojej frirajdówce:D a co... Pozdrawiam kolegę, który powiedział: A ty znowu na tym fullu? nie masz innego roweru?:D


Od razu powiem że dałem ciała, bo nie napompowałem sobie opon :p. Do tego klockowa opona z tyłu i tylko zaledwie 2 atm :( przez co na asfalcie jechałem jak na ciągniku:P

Tereny Strzyżowa są mi znane, ale nie wiedziałem że są tam takie fajne trasy:) teraz przynajmniej bede wiedział gdzie pojechać w teren.

Rower na zjazdach jechał cudnie jak po sznureczku:D szkoda że kurde mnie blokowali... ale po jakimś czasie wyczaili i z uprzejmością puszczali :D
"no to ja sobie może pognam w dół"

Asfalty to były moje słabe strony, bo w oponie 2atm, a nie chciałem się zatrzymywać i głupio zrobiłem. Po ostatnim maratonie w Żegiestowie odkryłem że jednak góry to raj dla mojego roweru.

Ostatecznie jestem 29 w M2 i aż 80 w open:(
Prawdopodobnie to mój drugi i ostatni maraton. Chyba że będzie coś mega hardkorowego i dla rowerów enduro.

Ja i Kuba (Matajsen)


Komentarze (6)

Paweł twój wniosek: za mało hardkorowo :P A mi kolega opowiadał, że było cholernie cieżko :D

Jak jechać w góry to może w lipcu powtórka Beskidu Niskiego i tym razem wjedziemy (wydrzemy rowery) na Cergową? Forum nie działa więc piszę wstępnie tutaj. Rzeszów-Dukla-Cergowa-Słowacja?

Petroslavrz 18:02 wtorek, 29 czerwca 2010

Lemuriza - może i by sie dało kiedyś:D Kondycja u mnie stoi na dziwnym poziomie...

Siwy-zgr - słyszałem o enduro trophy, ale akurat dopiero od niedawna mam czas na jazdę, a akurat ostatnie zawody były dość daleko odemnie.

Sebol :D Ja Pana nie poznałem hehe, ale jesteś prze że dojechałeś w dobrym czasie:) Na pierwszym podjeździe to było najzabawniej:D


Jacek Myślałem że jednak wystartujesz, a tu taka niespodzianka;)

kundello21 15:39 wtorek, 29 czerwca 2010

no ja tez chyba przestaje startować,..może jakiś wyścig zahaczę jeden zobaczę..no ale wreszcie pana spotkałem..hehe my jesteśmy amatorami więc wynik nie jest najważniejszy..dla mnie najważniejsze ze dałem z siebie wszystko..zadowolony że na metę dojechałem i poczułem satysfakcję.udało się..a wynik..no jak an moje podejscie chyba dobry...jestem zadowolony ze startu..a mnie tez ludzie blokowali szczególnie na pierwszym podjeździe....

sebol 14:14 wtorek, 29 czerwca 2010

Paweł dajesz radę:) Też myślę że jakiś enduro jest bardziej dla Twojego fulla :)

yazoor 10:09 wtorek, 29 czerwca 2010

Yyy a kundelek o Enduro Trophy słyszał? :) Zawody jak najbardziej skierowane do użytkowników takich "ciągników" :)

siwy-zgr 09:53 wtorek, 29 czerwca 2010

hej
a moze na maraton w góry?
polecam Głuszycę w Poweradzie.
Naprawdę jest potem co wspominać. Najlepszy maraton jaki jechałam.
2000 m przewyższenia na mega, a zjazdy.. hm.. w sam raz dla Twojego rowerka.
albo Krynica - obydwa w sierpniu.

lemuriza1972 09:20 wtorek, 29 czerwca 2010
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!