Cel Bieszczady - Dzień 2, czyli jazda z Komańczy do Baligordu

Poniedziałek, 2 sierpnia 2010 · Komentarze(4)
Pobudka o 5.30 ale stwierdziliśmy że jednak za wczesnie:p więc wstaliśmy o 7... Później pakowanie rzeczy do sakw, ale wczesniej jeszcze suszenie gaci :p bo noc była bardzo mglista. Po złożeniu namiotu, jeszcze tylko toaleta i jazda:D. Dojechaliśmy do Cisnej, a wczesniej do Smolnika, gdzie jest słynna kolejka wąskotorowa. Szlak jest ciagle remontowany, więc co jakis czas kilometrów przejazdu przybywa:). Warto sie przejechać:). Za Cisną była niezła serpentyna, oczywiście szliśmy:). Później już z górki aż do Baligrodu do naszego kolegi Kuby (na bs to Miśq) rozbiliśmy namiot na ogródku, ja pojechałem z Kubą nad Solinę:D. Powrót po zmroku:) Mycie i do namiotu. Namiot na naszej górce:
siodełko polowe:p
W użyciu:
Osuwisko:
Tory wąskotorówki:
Zaczynają sie serpentyny:

Już po zjeździe...
... jedziemy tutaj:
Zwierzaki:D
(niedźwiedź ma prawdziwe zęby)


Nawet żółw:p



Dojeżdżamy do Cisnej:

Później jeszcze jedna serpentyna (oj długa...)


Solina:




Komentarze (4)

szkoda że w niedziele nie byliście na solinie. Punkowo folkowe koncerty były kosmiczne :D the dreadnoughts jeżeli znasz ;)

wlochaty 22:34 piątek, 6 sierpnia 2010

Po twoich ostatnich wpisach na BS tak sobie myślałem, że pewnie jakaś grubsza wyprawa Ci się szykuje i się nie myliłem;) Fajną trasę zrobiliście. Ja też planowałem wypad do Cisnej, ale jak na razie nie wyszło. pozdrawiam

mrozin 06:53 piątek, 6 sierpnia 2010

A serpentyny są super:D WSZYSTKIE!:)

azbest87 22:07 czwartek, 5 sierpnia 2010

Widzę tereny które miałem częściowo okazję odwiedzić w tym roku:D
Pozdro!

azbest87 22:06 czwartek, 5 sierpnia 2010
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!