Pomiędzochmurna jazda dookołoburzowa
O 13 wybraliśmy sie na rowery z Matajsenem. O dziwo, nikt nie chciał, bo każdy bał sie deszczu (ojejku jejku...)
No to niestandardowa trasa szlakiem do Sołonki i do dom:p Heeeejj!!
Ale fajnie kurde było tak patrzeć jak leje w Rzeszowie, a my sobie stoimy na górze:D:D
Z jednej strony taki obrazek:
A z drugiej taki:D
Znajdź tysiąc szczegółów różniących te dwa obrazki:D
No i panroamki:) (DUŻE!)
I po burzy:)
Widoczek zza podjazdu w Lubeni:D Oj daje w tyłek, ale dobrze że my zjeżdżaliśmy.
No i mapka:
wyszło szydło z worka:P nie?










