Kupiłem ciekawy łańcuszek:) YABAN (YBN) Soulchain. Czyli nie Shimano. Bo to nie sztuka kupić drogi łańuch, ale sztuka jest kupić tani, który jest mocny. Ten taki jest. Od tej pory wypinam sie ładnie na łańcuchy shimano:D To już mój drugi łańcuszek Yabana i działa znakomicie.
Jurek:) Wiem o tym dobrze. Ten nie rozciąga sie szybciej. HG53 zużył mi sie szybciej. Dzisiaj zmierzę różnicę i podam w poście. Porównam do innych (bo ktoś porównał HG53, 73 i Sramowski)
Cieszę się że jesteś zadowolony z nowego - starego łańcuszka. Tylko jedna uwaga. Zużycie łańcucha określa się nie po tym ile razy się zerwał ale jak szybko się rozciąga. Istnieje taki przyrząd do tych celów. Może się okazać że jeśli zbyt szybko się rozciąga to niszczy koronki /zębatki/ z którymi współpracuje. Wtedy taka oszczędność /na łańcuchu/może Ciebie kosztować znacznie więcej. pozdrawiam
Słyszę tyle narzekań na łańcuchy Shimano, a ja mam odmienne zdanie. Nigdy nawet nie zerwałem takowego. Czy Deore, czy Slx, działa dobrze. Kupuje zawsze 2 i na 12- 14 tysi mam spokój.
Tych lajtowanych sie nie opłaca, chyba że masz rower odchudzony do granic. Lepiej wziąć taki zwykły, bo recka jest na 9CR tylko. Bo taki lajtowany jest słabszy z reguły. Fizyki nie oszukasz;)
na allegro sa 2 aukcje. chyba zdecyduje sie do nowego napedu dac : http://allegro.pl/yaban-sl-800cr-8-hollow-pin-plate-270g-i1333068930.html#gallery naprawde z tego co napisales to solidny sprzet :D