Do dom...
Zawiozłem kredki siostrze:D
A co! niech ma :P
Niestety chyba diamentowego czeka wieeelki przegląd, bo coś w nim strzela, zrobił sie luz na wahaczu, więc łożyska do wymiany i jeszcze kurde ta tuleja dolna:/ nijak sie nie da jej wyjąć :( Będę musial rozwiercić, a później sie zobaczy co dalej. Jak znam życie, to coś skombinuję i będzie działać:)
Komentarze (11)
Jeździłem wiele razy tym wcześniejszym pociągiem i on w Tarnowie zawsze czekał, aż przyjedzie tamten z Krakowa. Nawet jeśli było opóźnienie. Myślę, że spokojnie byś się wyrobił, a i najczęściej jest to ten sam peron, tylko trzeba przejść jedynie 5-6 metrów na drugą stronę :)
Petroslavrz 19:04 poniedziałek, 7 lutego 2011
Dokładnie to ten pociąg przyjeżdża o 10:16. Mam dwa wcześniej, ale pierwszy odjeżdża z Krakowa o 4:11 co jest dla mnie niewykonalne abym wstał o tej porze po pracy (a pracuję dzień wcześniej do północy) a drugi mam z przesiadką w Tarnowie, przyjeżdża on godzinę wcześniej do Rzeszowa. Problem z tym, że jest tylko 5 minut na przesiadkę i może mi się być ciężko wyrobić się z rowerem w tak krótkim czasie. Ja myślę, że ta godzina i tak by nas nie zbawiła. Zresztą setka nie jest tutaj jakimś warunkiem decydującym wyjazdu. Jaka zrobimy 60/70 km to niebo nie zawali się nam na głowy. Ważna jest przyjemność z samej jazdy i jakieś zdjęcia jeśli uda się nam coś ciekawego ustrzelić.
Paweł napisz mi na gg swój numer telefonu, mój numer gg to: 6308470.
Petroslavrz szkoda, że nie masz jak z nami pojechać, jak zrobi się cieplej to ustalimy jakiś termin, żeby i Tobie pasował. Ja na Podkarpacie zawsze przyjeżdżam z wielką chęcią ;-).
3majciesię
stamper 13:42 sobota, 5 lutego 2011
OK:) Na dworcu? Jeśli nic mnie nie zatrzyma, to pojawię się na dworcu o 10, chociaż trochę późno, by robić setkę...
kundello21 12:19 sobota, 5 lutego 2011
Z Adapterem umówiłem się, że będę w Rzeszowie tuż po 10 w środę. Chcemy jechać w stronę gór, chyba w okolice Dynowa, ale trasę zawsze można zmodyfikować. Tempo będzie typowo gadatliwo-rekreacyjne.
Daj znać czy będziesz miał czas.
Pozdrower
stamper 11:30 sobota, 5 lutego 2011
A więc tak, ja mam wolną środę i czwartek, bardziej pasowałoby mi w środę nawiedzić Rzeszów. Daj znać czy Ci pasuje, ja się jeszcze obgadam z Adapterem dokładniej i napiszę coś więcej co i jak.
3msię
stamper 01:25 sobota, 5 lutego 2011
W tygodniu nie dam rady, a szkoda... Pozostaje czekać na relację jeśli wyjazd dojdzie do skutku.
Petroslavrz 18:22 piątek, 4 lutego 2011
Jutro rano Ci napiszę w jaki dzień ewentualnie będę w Rzeszowie, co do kondycji to się nie martw, dady ramę ;-).
stamper 12:56 piątek, 4 lutego 2011
Paweł, ja prawdopodobnie w przyszłym tygodniu (w grę wchodzi wtorek, środa bądź czwartek) będę w Rzeszowie, pisałbyś się na jakąś trasę w okolice Dynowa, bo tam pewnie uderzę z Adapterem z bikestats, chcemy zrobić coś około 100 km. Możesz zebrać większą ekipę jeśli miałbyś ochotę się z nami przejechać.
Pozdrower
stamper 09:06 piątek, 4 lutego 2011
Włochaty, ja też umiem i wiem skąd wziąć:) tu nie ma problemu...
Sargath, wolę sam pogrzebać:D jednak to delikatny sprzęt, choć prawie zjazdowy:p
kundello21 22:08 czwartek, 3 lutego 2011
Pogadaj z Arturem, on też nie dawno wymieniał łożyska
wlochaty 22:24 środa, 2 lutego 2011
spróbuj z tą tuleją u tokarza, na prasie hydraulicznej, tak wypychają tuleje z wachaczy w autach, koszt powinnien być niewielki, a niektórzy za bronka zrobią :)
sargath 20:15 środa, 2 lutego 2011